Dysocjacja (pojęcie)

Dysocjacja (dissociation) – częściowy lub całkowity rozdział pomiędzy wspomnieniami z przeszłości, poczuciem tożsamości, odczuwaniem doznań bezpośrednich oraz kontrolą nad ruchami ciała, wynikający często z przeżyć traumatycznych, problemów nie do zniesienia lub niezrównoważonych związków. CS 150.     

Dysocjacja to zjawisko rozłączenia funkcji psychicznych, które normalnie są zintegrowane. KSN 74.

Wiele problemów ze zdrowiem psychicznym ma źródło w trudności z utrzymaniem kontaktu z chwilą obecną. Najbardziej wyrazisty z nich jest określony jako dysocjacja, czyli stan, w którym otoczenie danej osoby nie ma na nią praktycznie żadnego wpływu. WWS 86.

Dysocjacyjne zaburzenie tożsamości – osoba dotknięta tym zaburzeniem przekonana jest, że posiada więcej niż jedną tożsamość lub osobowość. PKK IV 143.

Zaburzenia dysocjacyjne obejmują takie zjawiska, jak amnezja, poczucie nierealności własnej osoby (depersonalizacja) lub otoczenia (derealizacja). Najskrajniejszą formą dysocjacji jest dysocjacyjne zaburzenie tożsamości, wcześniej określane mianem „osobowości wielorakiej”. KSN 51.

Dysocjacyjne zaburzenie tożsamości (dissociative identity disorder) – zaburzenie dysocjacyjne cechujące się istnieniem dwóch (czasem więcej) oddzielnych osobowości, z których każda ma własne wspomnienia oraz wzorce zachowania i z których co najmniej dwie na zmianę kontrolują zachowanie. Zaburzenie to cechuje się także amnezją dotyczącą danych osobistych, wykraczającą poza normalne roztargnienie. Niekiedy jest uznawane za odmianę zespołu stresu pourazowego, a niektórzy badacze i praktycy uważają je za konsekwencję maltretowania w dzieciństwie lub innych przeżyć traumatycznych. Zaburzenie to jest jednak przedmiotem wielu kontrowersji i jego istnienie nie jest powszechnie uznawane. Inaczej zaburzenie osobowości wielorakiej (ang. multiple personality dis order, w skrócie MPD) oraz osobowość rozszczepiona. Często mylone ze schizofrenią (chociaż faktycznie z nią niezwiązane). CS 150-151.

Dysocjacyjne zaburzenie tożsamości jest czasami niefortunnie określane terminem „rozdwojenie osobowości”. Jest to powodem zamieszania, ponieważ schizofrenia (co dosłownie oznacza „rozszczepienie psychiki”) nie ma żadnego związku z dysocjacyjnym zaburzeniem tożsamości. W przypadku schizofrenii „rozszczepienie” odnosi się do psychotycznego oderwania od rzeczywistości, a nie od fragmentacji jednej osobowości na wiele różnych osobowości. Sugerujemy czytelnikom, aby unikali zamieszania i nie stosowali terminu „rozdwojenie osobowości”. PKK IV 144.

Wspólnym mianownikiem wszystkich zaburzeń dysocjacyjnych jest „fragmentacja” osobowości – poczucia, że pewne części osobowości oderwały się od innych (uległy dysocjacji – rozpadowi). Wśród zaburzeń dysocjacyjnych znajdują się najbardziej fascynujące formy patologii psychicznej, w tym fuga dysocjacyjna, zaburzenie depersonalizacyjne oraz wzbudzające kontrowersje dysocjacyjne zaburzenia tożsamości (poprzednio zwane „osobowością wieloraką”), które stało się znane dzięki fikcyjnym postaciom doktora Jekylla i pana Hyde’a. Niestety przyczyny leżące u podłoża zaburzeń dysocjacyjnych są niejasne. PKK IV 140-141.

Amnezja dysocjacyjna – wywołana psychologicznie utrata pamięci informacji osobistych, takich jak własna tożsamość czy miejsce zamieszkania. PKK 141.

Fuga dysocjacyjna – w zasadzie to samo, co amnezja dysocjacyjna, ale z dodatkiem „ucieczki” z własnego domu, od rodziny i pracy. Fugue to po francusku „ucieczka”. PKK IV 142.

Postawy jawne są kształtowane w systemie refleksyjnym i są zależne od osobistych wartości podmiotu. Stan równowagi jest zachowany, jeśli są one spójne (np. osoba twierdzi, że lubi kwiaty, i ma zautomatyzowane pozytywne skojarzenia z nimi). Niekiedy jednak w trakcie socjalizacji następuje dysocjacja tych postaw i stają się one niespójne. Na przykład, na poziomie utajonym osoba preferuje własną grupę, na poziomie jawnym z kolei wyraża wartości egalitarne  (taką samą postawę wobec „swoich” i wobec „obcych”). DTP 13.

Źródłem postaw utajonych jest osobiste doświadczenie, ale wpływ na nie może mieć także otoczenie kulturowe. Wpływ ten może być dwojaki. Po pierwsze kultura może być źródłem automatycznie nabywanych asocjacji, np. najbardziej popularne w mediach osoby są młode i szczupłe. Po drugie, kultura może być źródłem dysocjacji między postawami jawnymi a utajonymi. Te utajone stają się niepożądane społecznie, kultura zaś dostarcza takich norm, jak np. polityczna poprawność, które wpływają na kształtowanie się odmiennych od nich, aprobowanych, postaw jawnych. Trzeba też pamiętać, iż próba różnicowania między wiedzą kulturową a osobistą jest często problematyczna. (…) Trzeba pamiętać, że doświadczenia osobiste są nabywane w kontekście kulturowym i trudno je rozdzielić. DTP 50.

Oddzielenie (dysocjacja) jaźni od ciała, przy jednoczesnym ścisłym powiązaniu ciała z innymi ludźmi, wprowadza człowieka w stan psychotyczny, w którym ciało jest pojmowane nie tylko jako coś, co ma funkcjonować zgodnie z oczekiwaniami innych, lecz jako będące realnie w ich posiadaniu. LPJ 186.

Janet wyróżnia rozszczepienie (dysocjacja) molarne i molekularne. Histeryczny podział osobowości to podział molarny. Schizofrenię tworzą podziały molekularne. W wypadku Julie mieliśmy prawdopodobnie do czynienia z obydwoma typami podziałów. Całość jej istoty rozpadła się na kilka „podzespołów” lub „częściowych systemów” (quasi-autonomicznych „kompleksów”, „wewnętrznych obiektów”), z których każdy posiadał własny stereotyp „osobowości” (rozszczepienie moralne). Dodatkowo każdy ciąg jej zachowań można było podzielić na liczne mniejsze fragmenty (rozszczepienie molekularne). Zakłócało to nawet integralność słów. LPJ 255.

William Blake w opisach stanów podziału jaźni zawartych w Prophetic Books (Księgi Prorocze) przedstawia zjawisko stawania się tym, co się odczuwa. U Julie cała percepcja zdawała się grozić pomyleniem siebie z jakimś przedmiotem. Większość czasu spędzała, zmagając się z tą skłonnością. „To jest deszcz. Mogłabym być tym deszczem”, „To krzesło… to ściana. Mogłabym być tą ścianą. To straszna rzecz dla dziewczyny być ścianą”. Cała percepcja groziła jej stopieniem się z przedmiotami, a poczucie bycia postrzeganą przez innych podobnie ją przerażało. Niemal każdy akt percepcji wiązał się u niej z pomieszaniem siebie z nie-sobą. Podłoże tego zjawiska stanowił fakt, że spore fragmenty jej osobowości znajdowały się częściowo poza jej „ja” i łatwo było pomylić je z innymi osobami, np. pomylić jej „świadomość” z osobą matki, matkę zaś ze „świadomością”. Miłość w takiej sytuacji była czymś szczególnie niebezpiecznym. Lubić = być podobnym = być tym samym. Jeśli więc ona lubi mnie, staje się do mnie podobna i w końcu staje się mną. LPJ 257-258.

Psychiatrzy i neurolodzy wiedzą, co oznacza termin „dysocjacyjny”, ale dla większości ludzi jest ono niezrozumiałe. Obawiam się, że może to wzmacniać w pacjencie przekonanie o fizycznym podłożu jego choroby. Dzięki temu cierpiącemu pacjentowi łatwiej jest zachować poczucie własnej godności, ale ma to też negatywne konsekwencje: im usilniej pacjent zaprzecza diagnozie psychiatrycznej i im bardziej stara się skonstruować się takie wytłumaczenie swoich objawów, które odwołuje się do procesów zachodzących w ciele, a nie w umyśle, tym dłużej będzie trwać jego choroba. OSW 256-257.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.