Samoocena

Samoocena (self-esteem) – afektywna reakcja człowieka na samego siebie (postawa wobec siebie). WPS 542.

Samoocena (self-esteem). Ocena własnej wartości, dokonywana przez ludzi – tzn. w jakiej mierze uważają siebie za dobrych, kompetentnych i przyzwoitych. ACI 421.

Samoocena – ogólne poczucie wartości człowieka decydujące o tym, jak ocenia on siebie w poszczególnych skalach. MPS 57.

Poczucie własnej wartości (self-esteem) – postawa wobec siebie lub własna opinia na swój temat czy też ocena samego siebie, która może być pozytywna (korzystna lub wysoka), neutralna lub negatywna (niekorzystna lub niska). Nazywana też samooceną. Zob. też zaangażowanie ego, inklinacja pozytywna (1), obraz siebie. CS 526.

Samoocena (poczucie własnej wartości) – indywidualna osobista ocena samego siebie. CTP 339.

Samoocena – stosunek człowieka do samego siebie, szczególnie do charakteryzujących go właściwości. Samoocenę stanowi zbiór sądów wartościujących, odnoszących się do poszczególnych cech czy właściwości jednostki, a także ogólny stosunek jednostki do siebie w większości aspektów, które uważa ona za ważne. Stosunek jednostki wobec samej siebie może być pozytywny (wówczas mówimy o samoocenie wysokiej) lub negatywny (wówczas mamy do czynienia z samooceną niską). Samoocena może być w różnym stopniu adekwatna. Adekwatność określa stopień zgodności między cechami, jakie jednostka faktycznie posiada, a tymi, która jest skłonna sobie przypisywać. Samoocena nieadekwatna może przybierać formę samooceny zaniżonej lub zawyżonej. Oceniając siebie, jednostka bierze pod uwagę wyniki własnych działań, dokonuje analizy informacji o własnych sukcesach i niepowodzeniach, a także uwzględnia opinie i oceny formułowane przez innych ludzi. SS 254.

Samoocena to ocena złożona z myśli i uczuć wartościujących „ja”. Można ją oddzielić od oceny publicznej, która odnosi się do tego, jak odbierają nas inni. W rzeczywistości jednak ocenianie samego siebie i ocena przez innych są tak głęboko ze sobą splecione, że takie rozróżnienie nie ma większego znaczenia i na razie będę się nimi posługiwał wymiennie. W samoocenie rozumianej jako motywacja najistotniejsze jest to, że ludzie szukają i pragną pozytywnej oceny zarówno we własnym mniemaniu, jak i w oczach innych. BZK 153.

Samoocena odnosi się do oszacowania wartości własnej osoby. Coopersmith pisze, że jest to „ocena, którą jednostka sobie wystawia i w którą stale wierzy; wyraża postawę aprobaty lub dezaprobaty i wskazuje, jak człowiek postrzega swoje zdolności, znaczenie, szansę sukcesu i wartość”. Struktura Ja obejmuje przekonania i myśli na temat własnej osoby, zaś poczucie własnej wartości odnosi się do oceny i uczuć dotyczących tych przekonań. LWW 185.

Samoocena odzwierciedla globalne poczucie własnej wartości człowieka, od którego zależy aprobata poszczególnych posiadanych cech i uzdolnień. MPS 65.

Samoocena rozumiana jako cecha to trwała skłonność do wartościowania samego siebie w pozytywny lub negatywny sposób. Innymi słowy, jest to postawa wobec samego siebie. Jak wszystkie inne postawy przybiera ona postać zarówno deklaratywną, jak i bezwiedną, czyli ukrytą. WPS 176.

Pragnienie pozytywnej opinii o swoim „ja” jest jednym z najbardziej spójnych i najszczerszych założeń psychologii społecznej. Ludzie podejmują niezwykle szeroki wachlarz działań w celu podtrzymania takich pozytywnych opinii. Wybiórczo pamiętają sukcesy, a zapominają i umniejszają znaczenie porażek; winią innych za swoje niepowodzenia, a przyjmują pełną (a nawet nadmierną) zasługę za sukcesy; szukają okazji, by błyszczeć, a unikają sytuacji, które mogłyby ich narazić na utratę szacunku. Są bardzo wrażliwi na punkcie bycia obserwowanym przez innych i starannie kierują swoim publicznym zachowaniem, by zrobić dobre wrażenie i zyskać szacunek otoczenia. Gdy są krytykowani lub obrażani, często atakują każdego, kto kwestionuje ich dobre imię. BZK 153.

Spora część procesów psychicznych i kontaktów społecznych pozostaje podporządkowana motywowi ochrony i podwyższania samooceny. WPS 175.

Motyw pozytywnego myślenia o sobie można podzielić na dwie części, a mianowicie: unikanie utraty dobrej samooceny (pragnienie obrony dobrego mniemania o sobie) i pragnienie zyskania szacunku (pragnienie nasilenia dobrego mniemania o sobie). BZK 156.

Pragnienie pozytywnego myślenia o sobie – motywacja samooceny – jest silna i powszechna. Wiele ludzkich działań jest nakierowanych na podtrzymanie dobrego zdania o sobie i wywołanie dobrego wrażenia u innych, co jest blisko związane z odbiorem własnego „ja”. Ludzie mają wiele strategii podnoszenia i utrzymywania samooceny, i często się nimi posługują. Przyjmują zasługę za powodzenie, ale nie akceptują winy za porażkę. Porównują siebie z celami czy konkurentami dobieranymi w taki sposób, żeby uzyskać korzystny wynik. Przedstawiają siebie w sposób, który prezentuje fakty w jak najkorzystniejszym świetle, a czasami nawet je ignorują, jeśli uważają, że ujdzie im to na sucho. Nadają wyższą wartość atrybutom, które mają, niż tym, których im brak. I tak dalej. Nawet Freudowskie mechanizmy obronne – jedna z najpopularniejszych idei uczonego – wydają się bardziej ukierunkowane na podtrzymywanie korzystnego wizerunku „ja” niż regulowanie seksu i agresji. BZK 154.




Krótko mówiąc, ludzie mają motywację do wyciągania wniosków w sposób, który podnosi lub chroni ich samoocenę. BZK 225.

Należy przyjąć jako fakt, że informacje o własnej osobie są przez nas umysł  przetwarzane stronniczo. Chętnie usprawiedliwiamy swoje porażki i przypisujemy sobie dodatkowe zasługi. Skłonni jesteśmy oceniać siebie jako wyróżniających się na tle ogółu. Tego typu skrzywiona perspektywa przy spostrzeganiu własnej osoby pozwala większości ludzi zachować wysoką samoocenę. Jego źródłem jest pozytywna ocena własnej wartości. Stan ów jest na tyle miły, że sporadyczne sytuacje, kiedy rzeczywistość „uciera nam nosa”, wcale nie skłaniają nas do bardziej realistycznej oceny siebie. MPS 71.

Jest prawdą, że kiedy jesteśmy pewni własnej wartości, przejawiamy słabszą postawę obronną. Jesteśmy wówczas także mniej skłonni do ferowania skrajnych sądów i bezkrytycznego akceptowania tych, którzy są do nas podobni, a potępiania w czambuł całej reszty. W toku eksperymentów stwierdzono, że ludzie, w których poczucie własnej wartości zostanie wymierzony cios, bo na przykład otrzymają informację, że uzyskali niski wynik w teście inteligencji, są bardziej gotowi pogardliwie traktować innych. Wszystkie te odkrycia prowadzą do jednej generalnej tezy, że ludzie, którzy sami czują się gorsi, często także podważają wartość innych. Ci, których ego doznało w niedawnym czasie uszczerbku, są bardziej skłonni do stronniczego, korzystnego dla własnego ego interpretowania swoich sukcesów i porażek niż ci, których ego w tym samym czasie zostało wzmocnione. Tak więc spostrzeganie zagrożenia dla poczucia własnej wartości mogą uruchamiać mechanizmy obrony swego pozytywnego wizerunku. Kiedy potwierdzenie wartości człowieka ze strony innych jest niedostateczne, wtedy on sam podejmuje starania, aby zdobyć dowody swego znaczenia. W tym celu wypowiada pochwały pod własnym adresem, usprawiedliwia siebie i stara się znaleźć wady u innych. Słysząc szyderstwo, można dowiedzieć się tyle samo na temat tego, kto jest jego adresatem, jak i tego, kto je wypowiada. MPS 81.

Wbrew rozpowszechnionej opinii, że wiele osób cierpi z powodu niskiego poczucia własnej wartości, badacze przedstawiają dane, które konsekwentnie dowodzą, że człowiek ma skłonność do interpretowania wszystkich dotyczących go informacji w tendencyjnie korzystny dla siebie sposób. Zarówno w eksperymentach, jak i w codzienny życiu chętnie podpisujemy się pod sukcesami, winą zaś za niepowodzenia obarczamy okoliczności. Co więcej, na ogół spostrzegamy siebie jako wyposażonych w stopniu wyższym niże przeciętny w te zdolności i walory, których nie może ocenić według obiektywnych kryteriów. Pokładając wiarę w swoje talenty, przejawiamy nadmierny optymizm przy przewidywaniu przyszłości. Jakby nie dość tego, cechuje nas również skłonność do jednoczesnego przeceniania powszechności naszych opinii i błędów (fałszywa zgodność), ale także wyjątkowość naszych zalet i uzdolnień (fałszywa wyjątkowość). Źródłem wymienionych błędów w spostrzeganiu jest w dużej mierze motywacja człowieka do zachowania i wzmocnienia pozytywnego obrazu własnej osoby. Ma to funkcję adaptacyjną, ponieważ chroni nas przed popadaniem w stany depresyjne, ale niesie ze sobą także zagrożenia, przyczynia się bowiem do powstawania fałszywych sądów i wybuchania konfliktów w grupie. MPS 85.

Na podstawie tych i innych danych sugerujemy, że poziom samooceny nie jest stabilną cechą, którą jednostka wnosi do sytuacji: uczucie, że posiada się wartość, uczucie szacunku do siebie powstaje na bieżąco, w danej sytuacji. Ludzie wnoszą do sytuacji, w której się znaleźli, zbiór przekonań, postaw i wartości. Poczucie własnej wartości zależy od znaczenia, jakie mają dla jednostki pozytywne lub negatywne wydarzenia, to znaczenie zaś zależy z kolei od przekonań, postaw i wartości. Ale nawet wówczas gdy nic pozytywnego lub negatywnego się nie wydarza, poczucie własnej wartości może zależeć od przekonań i wartości wyznawanych przez jednostkę, i cech sytuacji, które czynią te przekonania i wartości istotnymi lub nieistotnymi dla Ja. CQP 154.

Przekonanie, że ludzie, którzy są członkami piętnowanych lub dewaluowanych grup rasowych czy etnicznych, cierpią z powodu niskiego poczucia własnej wartości opiera się, jak już wspomniano, na koncepcji Ja odzwierciedlonego. Zgodnie z tą koncepcją poczucie własnej wartości kształtuje się w procesie odzwierciedlania ocen: obraz Ja wyrasta z przekonań jednostki na temat tego, jak jest odbierana przez innych. W tej perspektywie samoocena jest nie tylko konstruowana społecznie, ale jest konstruowana w taki sam sposób u wszystkich ludzi. My natomiast twierdzimy, że ludzie w różnym stopniu opierają swoją samoocenę na rzeczywistej lub wyimaginowanej aprobacie i szacunku ze strony innych. CQP 168.

Podstawowy błąd atrybucji, polegający na przyjmowaniu zasługi za sukcesy, a odrzucaniu winy za porażki, to jeden z wielu sposobów stosowanych przez ludzi w celu podniesienia rangi własnego ego przez przetwarzanie informacji w systematycznie tendencyjny sposób. Inne rozwiązanie polega na tym, że ludzie w sposób wybiórczy krytycznie odnoszą się do informacji zdrowotnych, które źle wpływają na ich wizerunek, a bezkrytycznie przyjmują wszystko, co ten wizerunek poprawia. BZK 227.

Mówiąc bardziej ogólnie, samoocena jest silnie powiązana ze szczęściem w wielu różnych dziedzinach życia, a nawet w wielu kulturach. Dlaczego jednak daje poprawę samopoczucia? Chyba dzieje się tak dlatego, że ludzie mają motywację do dążenia do akceptacji społecznej. Natura zaprojektował nas więc w taki sposób, byśmy się dobrze czuli, gdy inni nas akceptują. Przypuszczalnie natura wbudowała nam tako wzorzec reakcji emocjonalnej, byśmy nieustannie zabiegali o akceptację. Ludzie poszli jednak na skróty: zamiast faktycznie się starać być dobrym człowiekiem i w ten sposób zyskać akceptację otoczenia, wystarczy, że człowiek przekona samego siebie i może wówczas spokojnie przyjąć, że inni też go zaakceptują. Trochę przypomina to picie kawy w zastępstwie rzeczywistej wewnętrznej energii do pracy czy manipulowanie przebiegiem licznika samochodu, żeby auto wydawało się młodsze i osiągnęło wyższą cenę. Ponieważ zachowanie człowieka na co dzień jest sterowane przez dążenie do dobrych emocji, a unikanie złych, ludzie często idą na skróty, kiedy mogą zdobyć pozytywne uczucia tanim kosztem. Samooszukiwanie i wyolbrzymiona samoocena zaliczają się do kategorii takich skrótów. BZK 234.

Sporne zasoby, sprzeczne roszczenia i utopijne mrzonki to nie jedyne powody, dla których ludzie ze sobą walczą. Agresja w dużym stopniu wiąże się z samooceną i ocenami interpersonalnymi. Ludzie staję się szczególnie agresywni wobec kogoś, kto atakuje ich ulubione wyobrażenia na swój temat. Krytyka, brak szacunku, obelgi, upokorzenie i inne ciosy zadane dumie często wywołują reakcje agresywne. BZK 376-377.

Według klasycznej Teorii Tożsamości Społecznej Tajfela ludzie pragną się identyfikować z grupą, która jest dla nich źródłem pozytywnej samooceny. Identyfikacja z grupą ma jednak dalsze konsekwencje. Badania realizowane w paradygmacie grupy minimalnej dowodzą, że uznanie grupy za „własną” na podstawie nawet prozaicznego kryterium prowadzi do faworyzowania członków tej grupy. Zjawisko to jest nazywane stronniczością wobec grupy własnej (in-group bias) lub faworyzacją grupy własnej. DTP 87.

Wczesne koncepcje często zakładały dominację jakiegoś jednego motywu ludzkiego zachowania (Zygmunt Freud przyjmował, że wszelkie działania są w istocie motywowane energią seksualną, Alfred Adler zaś – że dążeniem do mocy). Współcześnie zakłada się istnienie różnych podstawowych motywów, choć ich liczba jest raczej niewielka. Zapewne najsilniejszym motywem pozafizjologicznym jest dążenie do utrzymania, obrony i podwyższenia dobrego mniemania o sobie. Ten motyw samooceny ma w istocie nieskończenie wiele przejawów, a jednym z nich jest przecenianie grupy własnej, co ilustrują wyniki badań Marii Lewickiej. WPS 21-22.

Wszystko to w imię patriotyzmu – czyli miłości do własnego narodu, za którą nieodmiennie ukrywa się miłość własna, czyli dążenie do wysokiej samooceny (o czym w rozdziale 19). WPS 22.

Motyw podtrzymania, obrony i podwyższania samooceny jest tak przemożny i wszędobylski, że poświęciłem mu odrębny rozdział 7 tej książki. Przedstawione tam dane świadczą o tym, że dążenie do pozytywnej samooceny jest motywem ukrywającym się za nadspodziewanie szerokim zakresem ludzkich działań i przekonań, zagrożenie samooceny wywołuje bardzo silne reakcje obronne, pozytywna samoocena zaś ma bardzo wiele dobroczynnych korelatów. Równie dobrze zbadane, choć nie aż tak, wydaje się ludzkie dążenie do statusu, czyli statusu, czyli nasilanie własnej ważności w porównaniu z innymi. WPS 66.

Bez wsparcia – przynajmniej myślowego – innych nie sposób skutecznie zrealizować motywu samooceny. WPS 70-71.

Dla obcych to ich własna grupa jest lepsza od pozostałych, wszelkie przekonania o wyższości własnej grupy (zawodowej, narodowej, religijnej itp.) są więc złudzeniem w służbie dążenia do wysokiej samooceny. WPS 100.

Dlaczego tak niewielu Polaków wierzy w sprawiedliwość świata? Dariusz Doliński wyjaśnia, że jest to przejaw ogólnej orientacji obronnej (defensywnej) pojmowanej jako przeciwieństwo orientacji sprawczej. Przy orientacji sprawczej celem jednostki pozostaje aktywne kształtowanie biegu wydarzeń i zmiana zewnętrznych stanów rzeczy. Przy orientacji defensywnej celem tym staje się ochrona zagrożonego poczucia własnej wartości. Wiele prawidłowości sądów i zachowań, które zdają się dysfunkcjonalne i irracjonalne z punktu widzenia motywacji sprawczej, służy w istocie obronie dobrego mniemania o sobie. To właśnie z tego powodu jednostka może zakładać, że świat jest miejscem urządzonym niesprawiedliwie, w którym porażka nie wynika z winy pojedynczych osób, a sukcesy wcale nie muszą być ich zasługą (podobną funkcję pełni unikanie kontroli nad biegiem wydarzeń, gdyż te są spostrzegane jako zmierzające do klęski). Gdy orientacja sprawcza ulega załamaniu wskutek niemożności skutecznego wpływania na bieg wydarzeń, człowiek „przestawia się” na orientację defensywną. Zamiast nadal bezskutecznie próbować kontrolowania biegu wydarzeń i się załamywać, zaczyna realizować zupełnie inny cel – bronić dobrego mniemania o sobie, w oczach zarówno własnych, jak i innych osób. WPS 111.

Bogactwo tożsamości składających się na nasze ja umożliwia nam też negocjowanie tożsamości w taki sposób, aby była ona najbardziej korzystna dla mniemania, jakie mamy o sobie. WPS 158.

Prawdopodobnie większość ludzkich działań społecznych zawiera jakiś element autoprezentacji, ponieważ kształtowanie wizerunku własnej osoby w oczach innych pozostaje w służbie trzech ważnych motywów: 1) osiąganie materialnych i społecznych korzyści, których pozyskanie jest uzależnione od innych ludzi; 2) dowartościowania, czyli utrzymywania i/lub podwyższania poczucia własnej wartości; 3) kształtowania pożądanej tożsamości osobistej. WPS 165.

Kwestionariuszowo mierzona samoocena wiąże się z takimi zmiennymi, jak poczucie i pragnienie wewnętrznej kontroli zdarzeń, motywacja osiągnięć, wytrwałość i potrzeba aprobaty społecznej, zadowolenie z życia, skłonność do częstego przekazywania uczuć pozytywnych, a rzadkiego – emocji negatywnych w rodzaju lęku, depresji czy poczucia beznadziejności. Oceny o wysokiej samoocenie cechują się też lepszym samopoczuciem psychicznym, lepszym stanem zdrowia somatycznego i wyższym poziomem osiągnięć życiowych dzięki temu, że przejawiają więcej inicjatywy i wytrwałości w rodzaju przeciwności losu. WPS 178-179.

W służbie motywu samooceny pozostaje poważna część przetwarzania informacji na własny temat. Wiele badań dowodzi, że obraz przeszłości jest zniekształcony w pochlebny dla ja sposób – lepiej pamiętane są informacje o własnym sukcesie niż porażce. Ludzie szybciej przetwarzają pozytywne niż negatywne informacje na swój temat, a te pierwsze przetwarzają też chętniej – na przykład poświęcają na ich poszukiwanie i czytanie więcej czasu. Kwestionują wartość danych o negatywnym wydźwięku, akceptują zaś bez zastrzeżeń te o wydźwięku pozytywnym – na przykład często się zdarza, że studenci kwestionują wiarygodność sprawdzianów czy egzaminów, w których źle wypadli, chociaż te same testy nigdy nie są poddawane w wątpliwość przez studentów, którzy wypadli w nich dobrze. Chyba najwyraźniej skłonność do pochlebnych sądów na temat własnej osoby przejawia się w wyjaśnianiu własnych sukcesów i porażek. WPS 181.

Porównania społeczne to porównania siebie z innymi. Nie ulega wątpliwości, że podtrzymywanie samooceny jest podstawowym rządzącym nimi motywem – są one dokonywane w taki sposób, aby porównujący stosunkowo dobrze wypadł na tle innych, szczególnie w sytuacji zagrożenia samooceny. Wiele badań dowodzi, że temu właśnie służy wybór osób do porównań (gorszych od siebie, zwłaszcza w obliczu zagrożenia) oraz fabrykowanie nowych obiektów porównań, gdy takich gorszych osób nie ma pod ręką. Temu służy też wybór porównywanych treści lub zaprzeczanie ważności, z uwagi na które porównania wypadają niekorzystnie, a czasami po prostu unikanie porównań, gdyby miały się takie okazać. WPS 184.

Sformułowany przez Abrahama Tessera (1988) model utrzymania samooceny (MUS) zakłada, że jeżeli inna osoba uzyskuje wyniki wyższe od jednostki, ta ostatnia traci na samoocenie. Spadek samooceny na skutek porównań jest tym większy, im większy sukces odniosła inna osoba oraz im pozostaje ona bliższa jednostce. Niemniej cudze sukcesy są nie tylko zagrażające, lecz także stanowią sposobność do podniesienia samooceny dzięki pławieniu się w cudzej chwale, czyli świeceniu odbitym blaskiem. WPS 184.

Cudze sukcesy mogą samoocenę podwyższać (na mocy pławienia się w cudzej chwale) lub obniżać (na mocy porównań społecznych). WPS 184.

Inna szeroka klasa mechanizmów podbudowywania samooceny to redukowanie dysonansu poznawczego i zapobieganie jego wystąpieniu. Dysonans poznawczy to stan nieprzyjemnego napięcia, jakie powstaje wskutek wykrycia rozbieżności między różnymi własnymi przekonaniami albo między przekonaniami a własnym zachowaniem (Festinger, 1957). Na przykład kiedy ludzie zachowują się sprzecznie ze swoimi poglądami, a zachowanie to nie daje się w żaden sposób odwołać, redukują powstały dysonans, zmieniając poglądy w taki sposób, aby je dopasować do zachowania. Choć Leon Festinger uznawał za redukowanie dysonansu za motyw samoistny, wiele późniejszych badań wykazało, że ludzie reagują dysonansem tylko na takie rozbieżności, które w jakiś sposób naruszają ich dobre mniemanie o sobie, redukowanie dysonansu jest zaś bardziej charakterystyczne dla osób o wysokiej samoocenie. WPS 186.

Ogólna zasada autoafirmacji jest więc taka, że w warunkach zagrożenia ludzie do niej dążą, ale czynią to selektywnie, czyli w zakresie innego aspektu ja niż ten, który właśnie został zagrożony. Po oblanym egzaminie ze statystyki nasze myśli podążają raczej ku wielkiej sprawności, z jaką tańczymy salsę, niż przeprowadzamy rozumowanie matematyczne. To zostało właśnie zakwestionowane, łatwiej więc odbudować poczucie własnej wartości, zwracają się ku jakiejś innej dziedzinie. WPS 187.

Omówione wyżej mechanizmy podbudowywania samooceny są różnymi przejawami realizacji motywu egotystycznego, czyli motywu obrony, utrzymania i podwyższenia dobrego mniemania o sobie. W dużym stopniu przejawem tego motywu są też liczne strategie autoprezentacyjne omówione w poprzednim rozdziale czy zjawiska identyfikacji z własną grupą lub pozytywnego myślenia o niej, negatywnego zaś – o grupach obcych. Poważna część naszego życia psychicznego i kontaktów społecznych pozostaje więc w służbie motywu utrzymania własnej wartości. WPS 187.

Aż o 38% osób więcej przejawia ów egotyzm, kiedy mają wysoką niż niską samoocenę, natomiast jednostki o niskiej samoocenie w ogóle go nie przejawiają. Tak więc osoby o wysokiej samoocenie nieporównanie silniej jej bronią, prawdopodobnie dlatego, że motyw obrony samooceny nakłada się u nich na motyw autoweryfikacji, a także dlatego, że gdyby swojego poczucia wartości tak nie broniły, to ich samoocena nie byłaby wysoka. Wydawałoby się, że osoby o wysokiej samoocenie mogłyby sobie „odpuścić”, skoro już i tak dobrze o sobie myślą, wiele danych świadczy jednak o tym, że właśnie tacy ludzie bardziej bronią swojej wartości na wszelkie sposoby. WPS 187-188.

Wielkość zagrożenia wartości ja jest (obok wysokiej samooceny i koncentracji świadomej uwagi na sobie) najważniejszym czynnikiem włączającym motyw samooceny. Wzrost egotyzmu atrybucyjnego to zaledwie pojedynczy przykład całej klasy reakcji kompensacyjnych na zagrożenie samooceny. Kompensacyjna reakcja na zagrożenie samooceny polega na zabiegach podwyższających chwilową samoocenę poprzez 1) odrzucenie zagrażającej informacji, na podważanie jej wiarygodności bądź zaatakowanie źródła albo 2) skierowanie uwagi na zupełnie inne informacje pozwalające podbudować samoocenę, na przykład wdawanie się w pochlebne dla siebie porównania w dół, odwołanie się do własnych sukcesów w jakiejś innej dziedzinie (autoafirmacja) czy wzrost pozytywnego myślenia o swojej grupie. WPS 188-189.

Na przykład studentka, której samoocenie zagrażają negatywne wyniki egzaminów, może po prostu zabrać się do pracy i lepiej przygotować do kolejnych tekstów. Takie podbudowanie samooceny nie ma charakteru kompensacji, lecz samonaprawy, czyli faktycznego podniesienia wartości własnej osoby. Niektórzy autorzy uznają samonaprawę za reakcję pierwotną, kompensację zaś za reakcję wtórną i twierdzą, że ludzi uciekają się do reakcji wtórnych tylko wtedy, gdy zawiodą pierwotne. W wypadku zagrożenia wartości ja ludzie mieliby zatem najpierw próbować rzeczywistego polepszenia siebie, a dopiero wobec niemożności takiej samonaprawy zwracać się ku zabiegom kompensacyjnym. Jednak omawiane w tym rozdziale dane przekonują, że w krótkim planie czasowym i u osób o wysokiej samoocenie (czyli u większości) jest raczej odwrotnie. W razie zagrożenia ludzie automatycznie i bezzwłocznie odwołują się do różnych, omówionych tu mechanizmów podbudowywania samooceny. Z uwagi na brak badań trudno powiedzieć, co się dzieje w dłuższej perspektywie czasowej, choć racjonalnie rzecz biorąc, samonaprawa (np. podnoszenie własnych kompetencji) wydaje się najkorzystniejszym zabezpieczeniem przed przyszłymi zagrożeniami. WPS 189.

Zdobycie wysokiej pozycji w hierarchii władzy podnosi samoocenę, ale nic nie wskazuje na to, by władza czyniła człowieka skromnym i obniżała skłonność do angażowania się w manewry podbudowujące samoocenę. Przeciwnie – osoby obdarzone władzą mają tendencję do przeceniania swego znaczenia, przypisywania sobie cudzych zasług oraz do innych aroganckich zabiegów. WPS 190.

Dlaczego ludziom tak bardzo zależy na pozytywnej samoocenie? Psychologia powiada, że powodem są istotne funkcje, jakie spełnia pozytywność samooceny, i wskazuje, że są one co najmniej trojakie: ochrona przed lękiem, zapobieganie wykluczeniu społecznemu i wspomaganie realizacji celów. WPS 191.

Główną funkcją samooceny jest wspomaganie człowieka w osiąganiu celów, niezależnie od ich treści. WPS 194.

Konkludując, samoocena przypomina subiektywne poczucie szczęścia – jedno i drugie jest u większości ludzi umiarkowanie korzystne, korzyści te są zaś szeroko rozlane, obejmując wiele dziedzin, takich jak kontakty społeczne, zdrowie czy osiągnięcia życiowe. Samoocena to emocjonalne reakcja na siebie, szczęście to pozytywny stosunek do własnego życia. Oba zjawiska mają dwoistą naturę, są bowiem zarówno pewnymi stanami uczuciowymi o wartości motywacyjnej (ludzie do nich dążą), jak i pewnymi dyspozycjami przypominającymi cechy (pozostają względnie stałe, a ludzie różnią się ich natężeniem. WPS 196.

Mechanizm bezwiednego egotyzmu sugeruje więc, że lubimy innych ludzi  przynajmniej częściowo dlatego, że lubimy samych siebie – na poziomie nie tylko świadomych deklaracji, lecz także bezwiednych skojarzeń, czyli samooceny ukrytej. Ponieważ ochrona samooceny jest bardzo silnym motywem, można przypuszczać, że lubienie osób w jakiś sposób z nami skojarzonych, czyli bezwiedny egotyzm, ulegnie nasileniu w warunkach zagrożenia poczucia własnej wartości. WPS 312.

Innym motywem nasilającym konflikt jest dążenie do obrony samooceny. W bardzo licznych konfliktach obserwuje się przemianę celu stron z maksymalizacji dobra, o które początkowo poszło, na kwestię, kto kogo zwycięży. Powoduje to eskalację konfliktu, ponieważ sytuacja, w której każdy może coś ugrać, szybko przemienia się w sytuację gry o sumie zerowej, gdzie jedna strona może wygrać tylko za cenę porażki drugiej strony. Ludzie z reguły też utożsamiają się z głoszonymi przez siebie opiniami i argumentami, w związku z czym atak na nie traktują jako atak skierowany na siebie samych. WPS 411.

Darwin, który żył w wiktoriańskiej Anglii, podzielał pogląd Glaukona (przedstawiciela starożytnej arystokracji ateńskiej), że ludzie mają obsesję na punkcie swojej reputacji. Uważał, że emocje, które wywołują tę obsesję, zostały ukształtowane przez dobór naturalny działający na poziomie indywidualnym: jednostki pozbawione poczucia wstydu lub umiłowania chwały, miały mniejsze szanse na znalezienie przyjaciół i partnerów seksualnych. HPU 258.

Wszelkie kategoryzacje społeczne mają to do siebie, że dzielą ludzi na grupy, z których jedna jest naszą własną, i o tej grupie pragniemy dobrze myśleć, bo chcemy zachować dobre mniemanie o sobie. Dążenie do pozytywnej samooceny siłą rzeczy będzie więc decydowało o aktywizacji i zastosowaniu stereotypów, ponieważ negatywne myślenie o grupach obcych jest prostym sposobem na chwilowe polepszenie samooceny, szczególnie kiedy ich przedstawiciele zagrażają poczuciu wartości. Zastosowanie stereotypów do oceny innego człowieka bywa więc reakcją na zagrożenie samooceny, i to reakcją skuteczną, gdyż ją odbudowuje. WPS 491.

Skłonność do przekonania, że własna grupa jest lepsza od pozostałych, stanowi sposób obrony lub podwyższania samooceny, który należy do najsilniejszych pozabiologicznych motywów ludzkich. Jeżeli jednostki identyfikują się z własną grupą i wchodzą w kontakty z przedstawicielami innych grup społecznych, to popadają w ogólnie zdeformowane spostrzeganie grupy własnej jako lepszej niż obcej, na co składa się zarówno faworyzacja tej pierwszej (oceny pozytywne), jak i deprecjacja drugiej (oceny negatywne). WPS 498-499.

Uzasadnianie własnego postępowania (self-justification). Skłonność do usprawiedliwiania własnych działań w celu podtrzymania swej samooceny. ACI 423.

Jest mało prawdopodobne, żeby podnoszenie samooceny przyniosło pozytywne skutkiem jeśli robi się to w sposób sztuczny lub powierzchowny. Jeśli samoocena danej osoby nie opiera się na rzeczywistości lub jeśli jest narcystyczna – oparta na fałszywym poczuciu wyższości wobec innych – może to przynieść wiele negatywnych skutków. Krótko mówiąc, osoby narcystyczne, kiedy ich wygórowana samoocena jest zagrożona, wpadają w gniew i zachowują się bardziej agresywnie niż osoba przeciętna [prawdziwa cnota krytyki się nie boi]. Christina Salmivialli i jej współpracownicy sugerują, że ten syndrom, wysoka narcystyczna samoocena, nie jest w ogóle prawdziwą wysoką samooceną, lecz wątłą jak bibułka, kreowaną przez siebie samego i opartą na poczuciu braku bezpieczeństwa. Stwierdzili oni, że ta forma samooceny występuje u szkolnych tyranów znęcających się nad słabszymi, podczas gdy młodzi ludzie o naprawdę wysokiej samoocenie mają większe poczucie bezpieczeństwa i nie zajmują się dręczeniem słabszych. W istocie jest bardziej prawdopodobne, że takie jednostki będą starały się bronić prześladowane ofiary. ACI 233.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *