Konsekwencja (consequence)

Konsekwencja (consequence) – wydarzenie, które następuje po zachowaniu i ma wpływ na to, czy w przyszłości zachowanie to ulegnie wzmożeniu czy redukcji. BWD 179.

Aby móc w pełni zrozumieć, na czym polega stosowana analiza zachowania (SAZ), musisz zacząć od nauki ABC. ABC analizy zachowania jest niemal tak łatwe do opanowania jak nauka elementarza i – moim zdaniem – tak samo fundamentalne. ABC to skrót od antecedent (zmienna poprzedzająca), behavior (zachowanie) i consequence (konsekwencja); są to trzy elementy składowe każdego skutecznego programu zmiany zachowania. BWD 29.

Zmienna poprzedzająca (antecedent) – zdarzenie lub bodziec, który występuje tuż przed pojawieniem się zachowania.

Zachowanie (behavior) – wszystko, co jednostka mówi lub robi; także: reakcja.

Aby zademonstrować, na czym polega ABC analizy zachowania, chętnie odwołuję się do metafory bólu głowy. Większość z nas, czując narastający ból głowy, sięga po jakiś środek przeciwbólowy w nadziei, że ból osłabnie, gdy tylko lekarstwo zacznie działać. Zmienną poprzedzającą jest w tym scenariuszu odczuwany przez ból głowy. W reakcji na ból bierzemy lekarstwo – czyli podejmujemy zachowanie. Jego idealną konsekwencją byłoby wyeliminowanie bólu, my jednak przeanalizujemy obydwie możliwości rozwoju wypadków w naszym scenariuszu. Jeśli konsekwencją jest uśmierzenie bólu po przyjęciu leku, z większym prawdopodobieństwem skorzystamy z tego środka w przyszłości, ponieważ wiemy, że jest skuteczny. W tym przypadku mówimy, że zażycie lekarstwa zostało wzmocnione. Jeśli konsekwencja będzie odwrotna – ból nie ustąpi lub się zaostrzy – zmaleje prawdopodobieństwo, że w przyszłości znów sięgniemy po ten lek. W takiej sytuacji powiedzielibyśmy, że wzięcie lekarstwa zostało ukarane trwającym wciąż bólem lub jego wzmożeniem. BWD 30-31.

Czynnikiem wzmacniającym nazywamy to, co następuje po wystąpieniu zachowania i zwiększa prawdopodobieństwo ponownego pojawienia się tego zachowania w przyszłości. Innymi słowy, czynnik wzmacniający to rodzaj konsekwencji, która sprzyja spotęgowaniu danego zachowania. Myśl o wzmacnianiu jak o mechanizmie funkcjonującym w sposób zbliżony do nagrody. Gdy nagradzasz dziecko lodami po tym, jak posprząta swój pokój, robisz to dlatego, że podoba ci się zachowanie polegające na sprzątaniu pokoju i chciałbyś oglądać je częściej. BWD 40.

Wzmocnienie negatywne jest bezpośrednim zależnym usunięciem bodźca, które zwiększa prawdopodobieństwo ponownego pojawienia się danego zachowania. Pisząc „zależny”, mam na myśli to, że usunięcie bodźca jest całkowicie powiązane z tym, czy występuje zachowanie docelowe. Zatem gdy zachowanie nastąpi, konsekwencją zależną będzie usunięcie czegoś nieprzyjemnego, co spowoduje wzmożenie się zachowania docelowego. Jeśli zachowanie nie nastąpi, bodziec nie zostaje usunięty. Oto przykład: mówisz dziecku, że jeśli skosztuje kęs nowej potrawy, której nigdy nie próbowało, nie będzie musiało zjadać wszystkich warzyw ze swojego talerza. BWD 45-46.

Jednak liczne opracowania naukowe dowodzą, że pomimo powszechności karania nie tylko jest ono mniej skuteczne od wzmocnienia, lecz także skutkuje długofalowymi negatywnymi konsekwencjami, takimi jak wyższy stopień agresji wśród jednostek, które otrzymywały kary. Dzieje się tak dlatego, że stosowane wobec nich negatywne taktyki stają się modelem dla ich własnych niewłaściwych zachowań. BWD 65.

Teoria dysonansu poznawczego proponuje przekonujące wyjaśnienie tych przystosowań psychicznych, które występują u ludzi dobrowolnie poddającym się przykrym doświadczeniom. Teoria ta głosi, że gdy ludzie dobrowolnie działają w sposób, który wywołuje u nich zakłopotanie lub pod innym względem koliduje z ich postawami i wartościami, wówczas występuje u nich silnie motywujący stan psychiczny zwany dysonansem poznawczym. Osoby, które kontynuują palenie papierosów, chociaż wiedzą o negatywnych konsekwencjach tego nałogu, odczuwają dysonans, podobnie jak gracze, którzy ciągle przegrywają, lecz mimo to grają nadal. To samo dotyczy ludzi, którzy uświadamiają sobie, że postępują w sposób dostarczający im przykrych doznań fizycznych. PKK V 71.

Teoria dysonansu poznawczego głosi, że gdy elementy poznawcze i działania ludzi są w konflikcie (stan dysonansu), ludzie często redukują ten konflikt, zmieniając swoje przekonania tak, by pasowały do ich zachowania. Dlaczego? Ludzie nie lubią uważać siebie samych za niemądrych lub niekonsekwentnych. Aby więc uzasadnić sobie własne zachowanie, są motywowani do zmiany swoich postaw. Inaczej zagrażałoby to ich samoocenie. PKK V 71-72.

Czwarta uniwersalna norma autoprezentacji odnosi się do konsekwencji. Zasada ta każe ludziom postępować zgodnie z ich przekonaniami i postawami, a także w miarę możliwości wykazywać się konsekwencją w zachowaniach w rozmaitych sytuacjach. osoba, która nie sprawia wrażenia konsekwentnej, postrzegana jest często jako słaba, niegodna zaufania, pełna hipokryzji, zakłamana, a nawet niezrównoważona psychicznie. Nikt nie pragnie zachowywać tak żelaznej konsekwencji, by uważano go za człowieka całkowicie przewidywalnego i nudnego; absolutny brak konsekwencji jest jednak równie niekorzystny dla publicznego wizerunku. LWW 88-89.

Badania wykazały, że ludzie wykazujący się w sposób niezgodny z własnymi zasadami czasami „zapominają”, jakie były ich pierwotne postawy. Dokonawszy sprzecznego z zasadami czynu, człowiek zdaje się wierzyć, że zawsze uważał go za dozwolony. Początkowo fakt ten tłumaczono potrzebą spójności poznawczej (to znaczy, że jednostka zapomina o swojej pierwotnej postawie, aby zachować poczucie spójności) lub teorią mówiącą, że ludzie wnioskują o swoich postawach na podstawie obserwacji własnego zachowania (wnioskują, że skoro coś zrobili, zawsze musieli uważać to za słuszne). Ostatnie odkrycie sugerują jednak, że zjawisko to czasami ma związek z motywami autoprezentacyjnymi. Osoby, które zachowały się niezgodnie ze swoimi przekonaniami, pragną, aby inni sądzili, iż zawsze opowiadały się za takim postępowaniem; dzięki temu nie zostaną ocenione jako niekonsekwentne, zakłamane lub niestałe. Jak się wydaje, ludziom bardziej zależy na tym, aby wyglądać na konsekwentnych niż na rzeczywistym poczuciu spójności. LWW 36.

Tedeschi, Schlenker i Bonoma odkryli, że wiele zjawisk, tłumaczonych powszechnie teorią dysonansu poznawczego, w rzeczywistości wypływa z troski o autoprezentację. Analizując zgromadzoną literaturę przedmiotu, stwierdzili, że istnieją nikłe dowody na to, iż zamiany postaw obserwowane podczas eksperymentów wynikają z redukowania dysonansu poznawczego. Przekonywali, że powodem zmiany postaw po zachowaniu sprzecznym z przekonaniami jest pragnienie jednostki, by wyglądać w cudzych oczach na osobę konsekwentną. Normy wymagają, aby pomiędzy tym, co człowiek mówi, a tym, co robi, istniała zgodność. Reguły takie są zresztą niezbędne dla zorganizowanych, przewidywalnych i korzystnych dla obu stron interakcji. Życie społeczne byłoby niezmiernie trudne, gdyby ludzie nie mieli zwyczaju dotrzymywać obietnic, zachowywać się zgodnie z tym, co mówią, i postępować zasadniczo zgodnie z przekazywanym przez siebie wizerunkiem. dlatego też istnieje poważna presja społeczna, by zachowywać się konsekwentnie; nieusprawiedliwiona niekonsekwencja oceniana jest na ogół negatywnie. Biorąc pod uwagę ową społeczną presję, wydaje się oczywiste, że człowiek ma motywację do manipulowania wrażeniem w taki sposób, by wyglądać na osobę z grubsza (choć nie przesadnie) konsekwentną. LWW 90-91.

Zwolennicy teorii manipulacji wrażeniem twierdzą, że zmiana postaw, następująca po zachowaniu niezgodnym z rzeczywistymi przekonaniami, stanowi strategię autoprezentacyjną, mającą na celu przekazanie wizerunku osoby konsekwentnej i moralnej. Jak się wydaje, teoria ta jest w stanie wytłumaczyć wiele wyników badań dotyczących zmian postaw, łącznie ze zjawiskami, których nie można było łatwo wyjaśnić w ramach teorii dysonansu poznawczego. Niekoniecznie musi to oznaczać, że poczucie dysonansu nigdy się nie pojawia ani że postawy nie mogą ulegać rzeczywistym zmianom. Wskazuje to jednak na potęgę autoprezentacyjnej normy konsekwencji. LWW 92.

„Bezmyślna konsekwencja jest cechą ludzi o ograniczonych horyzontach”. Ralph Waldo Emerson, Self-Reliance, 1841. MPS 178.

Konsekwencja i brak konsekwencji stanowiły podstawę teorii dysonansu poznawczego. Według tej teorii, ludzie mają motywację do starań o utrzymanie konsekwencji w szerokim, luźnym sensie. Niekonsekwencje w myśleniu, odczuwaniu, postawach i działaniu prowadzą do powstania dysonansu poznawczego, który jest nieprzyjemnym uczuciem, cechującym się pobudzeniem i dyskomfortem. Naturalnie dysonans powstaje głównie wtedy, gdy ludzie uświadamiają sobie brak konsekwencji. Człowiek może przez lata bez problemu mieć niekonsekwentne przekonania czy postawy, dopóki nic go nie zmusza do uznania lub pogodzenia sprzeczności. BZK 342.

Ludzie racjonalizują swoje zachowanie przez zmianę postaw po fakcie, aby pasowały do zachowania. Wskazuje to na pewną dbałość o konsekwencję. Mimo to, trzeba zwrócić uwagę na fakt, że na ogół badaczom udaje się skłonić ludzi do niekonsekwentnego zachowania, więc motyw konsekwencji nie był w większości przypadków wystarczająco silny, żeby powstrzymać ludzi od zachowań niekonsekwentnych. Wynika z tego wniosek, że ludzie próbują zachować konsekwencję, ale nie jest ona bynajmniej priorytetem. Działaj najpierw, racjonalizuj później: to, jak się zdaje, główny plan zachowania konsekwencji. BZK 343.

Bezpośrednio po obstawieniu wybranego konia ludzie byli znacznie pewniejsi jego wygranej niż bezpośrednio przed wykupieniem zakładu. Oczywiście, obiektywnie rzecz biorąc, szanse te wcale nie uległy zmianie – był to wciąż ten sam koń, na tym samym torze, w tej samej gonitwie. A jednak w umyśle obstawiających szanse te znacznie wzrosły wskutek samego wykupienia zakładu. Choć na pierwszy rzut oka powody tej dramatycznej zmiany wydają się niezrozumiałe, mają one związek z pewnym powszechnie stosowanym narzędziem wpływu, które drastycznie kieruje wieloma naszymi zachowaniami. Jest to po prostu pragnienie bycia konsekwentnym (i wyglądania na osobę konsekwentną w oczach innych ludzi). Kiedy dokonamy już wyboru lub zajmiemy stanowisko w jakiejś sprawie, uruchamia się zarówno wewnątrz nas, jak i w innych silny nacisk na zachowanie konsekwentne i zgodne z tym, w co już się zaangażowaliśmy. Naciski owe prowadzą nas do postępowania w sposób usprawiedliwiający naszą wcześniejszą decyzję. Po prostu przekonujemy siebie samych o słuszności podjętej decyzji, co niewątpliwie poprawia nasze samopoczucie. CWW 76.

Wybitni teoretycy, jak Leon Festinger, Fritz Heider czy Theodore Newcomb, traktowali pragnienie zgodności i konsekwencji jako centralną siłę motywującą zachowanie. Czy to zamiłowanie do zgodności jest rzeczywiście wystarczająco silne, by skłonić nas do robienia rzeczy, których skądinąd wcale nie chcielibyśmy robić? Niewątpliwie tak. Motywacja do bycia konsekwentnym (i przedstawiania się w taki sposób innym) stanowi silne narzędzie wpływu społecznego, z którego powodu często postępujemy wbrew swoim interesom. CWW 77-78.

Ponieważ konsekwencja zwykle leży w naszym najlepiej pojętym interesie, nawykowo popadamy w automatyzm postępowania konsekwentnego nawet w takich sytuacjach, w których rozsądniejszy byłby brak zgodności. Gdy konsekwencja pojawia się w sposób bezrefleksyjny, jej skutki mogą być katastrofalne. CWW 79.

W mechanicznej konsekwencji tkwi jeszcze jeden, dość perwersyjny urok. Czasami od myślenia odstrasza nas nie związany z nim wysiłek, lecz wnioski, do jakich moglibyśmy dojść, gdybyśmy się oddali tej czynności. Istnieje bowiem wiele takich rzeczy, z których wolimy nie zdawać sobie sprawy, a popadanie w automatyczny, bezrefleksyjny sposób reagowania skutecznie chroni nas przed nimi. Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu. (…) Uparte trwanie przy raz podjętej decyzji pozwala nam na luksus zaprzestania dalszego myślenia o danej sprawie. CWW 79.

Jeśli automatyczna konsekwencja istotnie służy jako ochrona przed myśleniem, nie powinniśmy być zaskoczeni, że jest ona eksploatowana przez tych, którzy wolą bezrefleksyjne reakcje na ich prośby. Dla wyzyskiwaczy ciągnących swoje zyski z naszych mechanicznych, bezmyślnych reakcji na prośby, skłonność do automatycznej konsekwencji jest prawdziwą żyłą złota. CWW 82.

Jeśli jednostka zajmie stanowisko w sposób publiczny, a więc dostępny świadomości innych, pojawia się w niej skłonność do dalszego podtrzymywania tego stanowiska, aby wyglądać w oczach innych na osobę konsekwentną. Przypomnijmy poprzednie rozważania o tym, jak pozytywną cechą jest konsekwencja, jak bardzo ta cecha wiąże się z racjonalnością, rzetelnością i solidnością, a jak bardzo osoba niekonsekwentna jest odrzucana jako ktoś niestały, niepewny i pozbawiony kręgosłupa. Nic więc dziwnego, że ludzie starają się unikać wrażenia, że brak im konsekwencji. Dla zachowania choćby jej pozorów, im bardziej upublicznione jest jakieś ich stanowisko, tym bardziej są skłonni się go trzymać. CWW 101.

Praktycy wpływu społecznego z dwóch powodów uwielbiają wzbudzać w nas zaangażowanie prowadzące do zmian w naszym obrazie samych siebie. Po pierwsze dlatego, że wywołana w ten sposób zmiana nie ogranicza się do sytuacji, w której powstała, ale przenosi się na wiele sytuacji podobnych. Po drugie, skutki tej zmiany mają charakter trwały. Jeżeli nakłoni się ludzi do podejmowania działań sprawiających, że spostrzegają siebie jako jednostki ożywione duchem obywatelskim, to pozostaną tym duchem ożywieni w wielu różnych okolicznościach. Tak długo, jak długo trwać będzie ich nowy obraz własnej osoby. Dodatkowy urok zaangażowania prowadzącego do wewnętrznych zmian w człowieku polega na „zapuszczaniu własnych korzeni” w te zmiany. Osoba wywierająca wpływ nie musi podejmować żadnych starań podtrzymujących jej oddziaływanie. Wystarczy zdać się na samoistną siłę ludzkiego dążenia do konsekwencji. Kiedy ludzie dojdą do wniosku, że są ożywieni duchem obywatelskim, sami zaczną spostrzegać sprawy w inny sposób. Przekonają samych siebie co do słuszności nowego sposobu postępowania i zaczną zauważać argumenty, które przedtem w ogóle do nich nie docierały. CWW 115.

Jedyny znany mi, skuteczny sposób i połączone siły zaangażowania i dążenia do zgodności to uświadomienie sobie, że choć konsekwencja jest, ogólnie rzecz biorąc, ważna i godna pochwały, to jednak trzeba ją odróżnić od głupiej sztywności. Powinniśmy wystrzegać się mechanicznej i bezmyślnej tendencji do bycia konsekwentnym w każdej sytuacji, ponieważ inaczej łatwo możemy paść ofiarą tych, którzy tę mechaniczną skłonność do konsekwencji pragną wykorzystać dla własnego zysku. CWW 122.

Badania z udziałem osób w wieku od lat 18 do 80 wykazały, że skłonność do konsekwencji narasta z wiekiem – najsilniej przejawiały ją osoby powyżej pięćdziesiątego roku życia. CWW 129.

Dążenie do zgodności ma trzy źródła. Po pierwsze, konsekwencja jest cnotą wysoko cenioną przez społeczeństwo. Po drugie, niezależnie od swoich skutków społecznych postępowanie konsekwentne zazwyczaj jest korzystne dla tych, którzy potrafią się na nie zdobyć. Po trzecie, konsekwentne trzymanie się jakiejś linii postępowania jest wygodną drogą na skróty, pozwalającą poradzić sobie z komplikacjami współczesnego życia. Konsekwentne trzymanie się poprzednich decyzji zwalnia z konieczności rozpatrywania wciąż napływających informacji – wystarczy postępować zgodnie z raz powziętymi postanowieniami. CWW 130-131.

Aby zrozumieć powody decydujące o znacznej sile dążenia do zgodności, powinniśmy zdać sobie sprawę z tego, jak wartościowa jest owa zgodność i konsekwencja. Niekonsekwencję powszechnie uważa się za negatywną cechę osobowości. Człowiek, którego przekonania, słowa i czyny nie są wzajemnie zgodne, spostrzegamy jest jako zagubiony, dwulicowy, a nawet chory psychicznie. Konsekwencja zaś kojarzy się z siłą osobowości i intelektu, jest bowiem samym rdzeniem logiki, racjonalności, stałości i uczciwości. (…) Zgodność i konsekwencja są więc w naszej kulturze wysoko cenione. I słusznie, w większości wypadków bowiem konsekwencja jest pożądana i korzystna. Bez niej nasze życie byłoby trudne, a działania – chwiejne i mało skuteczne. CWW 78.

Łatwo więc zrozumieć, dlaczego trudno człowiekowi zapanować nad automatycznym odruchem konsekwencji. Oferuje on nam możliwość usprawiedliwionego ominięcia wyczerpujących wysiłków umysłowych. Gdy już włączona zostanie nasza taśma konsekwencji, możemy dalej robić swoje, szczęśliwie zwolnieni z obowiązku myślenia. CWW 79.

Bibliografia: wykaz skrótów



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *