Perfekcyjnie ukryta depresja

Cierpiąc na perfekcyjnie ukrytą depresję (PHD = Perfectly Hidden Depression), nie rozpoznajesz swojego stanu jako depresji. Ludzie w depresji są smutni. Ludzie w depresji nie maja energii. Inni zauważają u nich apatię, rozdrażnienie lub nadmierna senność. Sam pomysł, że masz depresję, wydaje ci się śmieszny – przynajmniej dopóty, dopóki nie zaczniesz czytać o PHD. RPB 27.

Od tamtego dnia zaczęłam podważać tradycyjne kryteria zaburzeń depresyjnych i jeszcze niezupełnie świadomie formułować koncepcję perfekcyjnie ukrytej depresji, czyli PHD (Perfectly Hidden Depression). RPB 14.

Ze smutkiem muszę przyznać, że ma grupy, płci, grupy etnicznej czy religii, które zapewniłyby człowiekowi odporność na perfekcjonizm i PHD. RPB 18.

Na tym właśnie polega perfekcyjnie ukryta depresja. Wstyd, trauma, zranienie, gniew – tak wiele doświadczeń i uczuć pozostawało w ukryciu, że ich ujawnianie musi następować powoli. RPB 26.

Tak jak inni, Brittany nie przypominała osoby cierpiącej na klasyczną depresję. Była skrajnie racjonalna i bardzo zorganizowana (może tylko trochę nieelastyczna), jej terminarz wypełniały notatki i długie listy spraw do załatwienia. Ciągle planowała spotkania z przyjaciółkami i ze swoim chłopakiem. Odnosiła sukcesy zawodowe, choć żyła w nieustannym strachu, czy podejmuje właściwe decyzje na przyszłość. Nie sprawiała wrażenia smutnej; chwilami bywała wręcz wesoła i zabawna. To, co Brittany pozwalała zobaczyć innym, wyglądało idealnie.  Cierpiąc na perfekcyjnie ukrytą depresję, nie rozpoznajesz swojego stanu jako depresji. Ludzie w depresji są smutni. Ludzie w depresji nie maja energii. Inni zauważają u nich apatię, rozdrażnienie lub nadmierna senność. Sam pomysł, że masz depresję, wydaje ci się śmieszny – przynajmniej dopóty, dopóki nie zaczniesz czytać o PHD. Jeśli jesteś całkiem szczery, przyznasz, że denerwujesz się, co pomyślą inni, kiedy ujawnisz im swoje przygnębienie czy bezsilność. Obawiasz się stygmatu choroby psychicznej. Mówisz sobie: „O rany, przecież nie mam depresji. Może jestem strasznie zapracowany, ale to na pewno nie jest depresja”. Dźwigasz kolejne obciążenia i znosisz kolejne straty. Ciężko pracujesz, wypełniając obowiązki zawodowe, rodzicielskie i społeczne. Zawsze jesteś pełen zapału. Co najważniejsze, przyznanie się do depresji byłoby przyznaniem się do błędu. A jeśli jesteś perfekcjonistą, błędy musisz ukrywać. RPB 26-27.

Perfekcyjnie ukryta depresja nie jest diagnozą, jaką możesz otrzymać od lekarza czy psychoterapeuty. To nie jest zaburzenie psychiczne. To zespół, czyli zbiór objawów, których współwystępowanie wskazuje na szczególne zaburzenie lub chorobę. Na jakimś poziomie możesz mieć świadomość, że coś jest nie w porządku. RPB 27.

Z psychologicznego punktu widzenia jest interesujące, jak różne przejawy zaburzeń – zachowania i kryjące się za nimi przekonania – mogą służyć jednemu celowi. W perfekcyjnie ukrytej depresji ten cel to osłona, ochrona i przetrwanie. Przyjrzyjmy się przejawom perfekcyjnie ukrytej depresji. Jeżeli cierpisz na PHD, to prawdopodobnie…
– cechuje cię dążenie do perfekcji i nieustannie towarzyszy ci krytyczny, zawstydzający głos wewnętrzny,
– wykazujesz przesadne poczucie odpowiedzialności,
– nie potrafisz nawiązać łączności z bolesnymi emocjami, które przemilczasz i świadomie odrzucasz,
– zamartwiasz się, czując potrzebę samokontroli i kontrolowania swojego otoczenia,
– intensywnie skupiasz się na zadaniach, a poczucie własnej wartości czerpiesz z ich realizacji,
– troszczysz się o innych, a nie dopuszczasz ich do swojego wewnętrznego świata,
– lekceważysz swoje zranienia i odczuwany smutek, nie okazujesz sobie współczucia,
– cierpisz na współistniejące zaburzenia psychiczne, takie jak zaburzenia odżywiania, lęki, zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne lub uzależniania,
– masz głębokie przekonanie, że podstawą dobrego samopoczucia jest dostrzeganie jasnych stron rzeczywistości,
– odnosisz sukcesy zawodowe, ale masz trudności z emocjonalną bliskością w relacjach. RPB 27.

Perfekcja nie jest możliwa, a my nie mamy wpływu na to, jak nas widzą inni. Im więcej w nas perfekcjonizmu, z tym większą determinacją usiłujemy osiągnąć to, co niemożliwe. Nasza postawa uruchamia bolesny cykl wyczerpującego wysiłku, po którym pojawia się surowa krytyka. RPB 30.

Wrażliwość cię przeraża. Sądzisz, że jeśli zaczniesz płakać, to nigdy nie przestaniesz. Będziesz więc lawirować, by wyłączyć wszelkie intensywne emocje i zachować trzeźwy umysł. Patricia napisała do mnie: „Nie czuję się smutna, ale też nie jestem szczęśliwa. Prawdę mówiąc, nie wydaje mi się, żebym potrafiła sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz odczuwałam prawdziwą radość”. Podobnie jak Patricia, starasz się pozostawać obiektywny i racjonalny, wyciszając oba krańce emocjonalnego spektrum. Nie oznacza to, że nigdy nie wpadasz w gniew. Gdy chodzi o panowanie nad rzeczywistością, niewątpliwie świetnie sobie radzisz. Ogólnie jednak źle znosisz konflikty, więc wycofujesz się lub ich unikasz, gdy tylko to możliwe. RPB 33-34.

Cechy charakterystyczne dla perfekcyjnie ukrytej depresji w umiarkowanym nasileniu mogą być korzystne. Kiedy jednak zaczynają rządzić każdym aspektem twojego „ja”, musisz się liczyć z poważnymi następstwami. Gdy krytyczny głos perfekcjonisty przez cały czas napomina nas w tle, mamy do czynienia z działaniem autodestrukcyjnym. Kiedy opanowują nas obsesyjne troski, zmuszając do gorączkowych prób zapanowania nad sytuacją, nie przynosi to bynajmniej konstruktywnych skutków. Intuicja podpowiada ci, że coś jest nie w porządku. Cokolwiek było korzystnego i pozytywnego  w twoich dotychczasowych zachowaniach i postawach, przekroczyło granice zdrowego podejścia do życia. Zaczynasz w skrytości ducha odczuwać samotność i brak prawdziwych więzi, co trudno ci znieść. RPB 59.

W perfekcyjnie ukrytej depresji ogólnym celem leczenia jest nawiązanie kontaktu ze światem wewnętrznym – światem sztywnych przekonań i ukrytych emocji. RPB 63.

Kiedy jednak doświadczasz perfekcyjnie ukrytej depresji, twoje zmagania i cierpienie mogą dla najbliższych pozostać niezauważalne. Życie z PHD bywa bardzo samotną wędrówką. Ponieważ jesteś specjalistą od ukrywania się, przypuszczalnie nikt nie zapyta: „Czy cos ci dolega? Wydajesz się nieswój”. Chyba że zechcesz to usłyszeć i wreszcie zdecydujesz się porozmawiać o tym, kim jesteś naprawdę. Dopiero gdy zaczniesz rozpoznawać swój ból i postanowisz go uleczyć, możesz liczyć na ustąpienie perfekcyjnie ukrytej depresji. Kiedy podejmujesz trud wyrażania nieuładzonych i bolesnych emocji lub gdy pozwalasz komuś zajrzeć do twego wewnętrznego świata, dokonuje się zmiana. RPB 61.

Jeżeli klasyczna depresja jest brakiem żywotności, to perfekcyjnie ukryta depresja jest brakiem samoakceptacji. Samoakceptacja stanowi antidotum na PHD, ponieważ dzięki niej możesz ze współczuciem traktować każdy aspekt swojej osobowości – od rozpoznanych mocnych stron i talentów do niepewności i podatności na zranienie, od dumy i sukcesów do skruchy i żalu. RPB 64.

Uleczenie perfekcyjnie ukrytej depresji wymaga zaakceptowania, że wszystkie nasze słabości, wrażliwe punkty i wady stanowią ważną i akceptowalną część osobowości. Dojście do takiego przekonania jest ważnym etapem w procesie zdrowienia. Nie ma potrzeby wstydzić się słabości. Wcale nie świadczą one o porażce. Masz je w sobie, bo jesteś człowiekiem. Jesteś wynikiem swoich doświadczeń. Przez akceptacje możesz się zmienić, bo akceptacja bynajmniej nie oznacza rezygnacji czy poddania się. Samoakceptacja przynosi wolność. RPB 88.

Bibliografia: wykaz skrótów



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *