Poczucie kontroli

Zabiegi obniżające osobiste poczucie kontroli skutkują nie tylko wzrostem zaufania do instytucji społecznych, ale nawet nasilają wiarę w Boga jako byt ingerujący w przebieg zdarzeń na świecie. Co interesujące, nie wpływają one na wiarę w Boga jako stwórcę świata – kluczową sprawą jest tu zatem wzrost przekonania, że ktoś kontroluje bieg spraw, a nie sama wiara religijna. Wzrost wiary w instytucje społeczne lub Boga jako źródła kontroli stwierdza się po obniżeniu osobistego poczucia kontroli nad zdarzeniami zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi, kluczem jest więc kontrola, a nie ochrona przed lękiem. Wreszcie Kay i współpracownicy pokazali, że obniżenie wiary w kontrolę sprawowaną przez instytucje społeczne jest kompensowane wzrostem poczucia kontroli osobistej. WPS 54.

Mamy więc tak silne zapotrzebowanie na kontrolę, że spadek poczucia osobistej kontroli kompensujemy sobie wzrostem przekonania, że sprawy są pod kontrolą państwa lub Boga, a gdy te czynniki zawodzą, to kompensacyjnie rośnie wiara w naszą kontrolę osobistą. Zresztą kiedy zawodzi rząd – o czym informuje na przykład z cenionego tygodnika, albo zbliżają się wybory, po których obecny gabinet zapewne upadnie – u ludzi rośnie przekonanie, że „sprawy są w ręku Boga”. Wykazano to dla krajów zarówno zachodnich (Kanada), jak i wschodnich. Wierzymy zatem, że ktoś musi sprawować kontrolę, a rząd i Bóg mogą się w tej funkcji zastępować i ze sobą nawzajem, i z naszym osobistym poczuciem kontroli. WPS 54.

Osoby o wewnętrznym poczuciu kontroli są lepszymi pracownikami z trzech powiązanych ze sobą powodów. Po pierwsze, wewnętrzne poczucie kontroli silnie koreluje z poczuciem własnej wartości i ze skłonnością do opierania go na wynikach swojej działalności. Osoby takie mają więc bardziej pozytywny stosunek do własnej pracy i bardziej im zależy na dobrych wynikach, bo dzięki temu mogą o sobie pochlebnie myśleć. WPS 55.

Prawie wszystkie teorie osobowości przyjmują, że ludzie lubią i chcą czuć się sprawcami i autorami swojego postępowania (chyba że doprowadziło do jakiejś katastrofy). W konsekwencji pragną mieć kontrolę nad przebiegiem zdarzeń i to do tego stopnia, że widzą własną kontrolę nawet nad zdarzeniami, na które w istocie nie mają wpływu. Ellen Kanger wykazała w serii badań, że ludzie ulegają złudzeniu kontroli, czyli przeceniają swój wpływ na zdarzenia w stosunku do jego faktycznej siły. WPS 53.

Inne wyjaśnienie odwołuje się do obrony samooceny – jednego z najbardziej wszędobylskich motywów u ludzi, o czym będzie mowa nieco dalej. Frankel i Snyder rozumowali, że doświadczanie serii niepowodzeń w fazie treningu bezradności jest przede wszystkim ciosem dla samooceny. Osoba na pierwszym roku studiów i próbująca w nowym miejscu zaprzyjaźnić się z kilkoma kolejnymi osobami, które najwyraźniej od niej stronią, doświadcza nie tylko braku kontroli, ale zaczyna podejrzewać, że jest do niczego, skoro nikt nie chce się z nią zaprzyjaźnić. Jeżeli ktoś próbuje rozwiązać serię prosto wyglądających zadań i za każdym razem mu nie wychodzi, to może zacząć podejrzewać, że po prostu brak mu inteligencji. Aby uniknąć tak nieprzyjemnej konkluzji, może przestać się starać – stąd deficyty bezradności. Dzięki temu kiepskie wyniki przypisuje brakowi starań (co łatwo znieść), a nie brakowi inteligencji, co byłoby trudne do zniesienia. WPS 57.

Zwracaj uwagę na to, co możesz kontrolować. Jeśli przyszłość podlegałaby w całości naszej kontroli – albo też byłaby przewidywalna – nie byłoby żadnych powodów do lęku. Poczucie kontroli zmniejsza lęk, niepokój, a nawet ból. Procesy te zachodzą w grzbietowo-bocznej korze przedczołowej, w związku z tym wzmacnianie aktywności w tym obszarze pomaga stworzyć coś na kształt równi wznoszącej. Możesz tego dokonać zwyczajnie, zwracając uwagę na to, co jest w zasięgu twojej kontroli. Pomaga ci to regulować aktywność twojego mózgu i szybko zmniejsza lęk. KRW 48.

Wspomniana równia wznosząca zaczyna się już dzięki lepszemu zrozumieniu przez nas depresji. Zrozumienie samo w sobie ma ogromną moc, ponieważ wiedza na temat tego, co się dzieje, stwarza poczucie kontroli. Zrozumienie to również krok w stronę akceptacji, a jeśli nie zaakceptujemy aktualnego stanu rzeczy, zmiana jest trudna, a nawet niemożliwa. KRW 86.

Jest niezwykle ważne, aby zrozumieć, że zachowania związane uzależnieniem łączą się z równowagą poczucia kontroli i siły głodu. Oznacza to, że stosunek między tymi dwoma zjawiskami rozstrzyga, czy ktoś potrafi się przeciwstawić, czy też nie. Stosunek siła kontroli-siła głodu może być wykorzystany jako wskazówka do odpowiednich interwencji. Celem terapii jest właśnie zwiększenie tego stosunku. Do tego nie trzeba nadludzkiej siły. Wystarczy redukować głód i wzmacniać kontrolę (najlepiej robić i jedno, i drugie). TPU 45.

Niestety, taktyka kontroli nie zawsze sprawdza się w przypadku lęku. Dzieje się tak dlatego, że w swoim najgorszym wydaniu lęk wynika z nadmiaru kontroli i wiąże się z przekonaniem, że każdy problem musi mieć swoje rozwiązanie, a dzięki odpowiednio dużemu wysiłkowi można się pozbyć również lęku. Jeżeli tak myślicie, to nie jesteście w tym sami. Wielu ludzi, których przytłacza lęk, kurczowo trzyma się podobnych pomysłów, wielokrotnie doświadczając frustracji, gdy nieprzyjemne myśli, emocje, odczucia i zachowania powracają pomimo prób zapanowania nad nimi. MTR 12.

Lęk może rozpraszać, denerwować lub nawet przerażać. Jeżeli jednak damy sobie szansę, aby zareagować nań rozsądnie, zaakceptować go lub z nim pracować, to możemy nauczyć się, że emocja ta – nawet w jej najgorszym wydaniu – bywa całkiem znośna i nieszkodliwa. Nie zawsze jesteśmy zdolni do tego, aby kontrolować/ lęk, ale możemy na niego reagować w nowy, bardziej użyteczny sposób, który pozwoli nam żyć z poczuciem sensu i celu, nawet jeżeli czasami będziemy czuć się mniej komfortowo, niż byśmy sobie tego życzyli. Może to się wydawać nieintuicyjne, ale skupianie się w mniejszym stopniu na tym, jak pozbyć się lęku, a w większym na sposobach angażowania się w wartościowe dla nas działania może przynieść zaskakujący, aczkolwiek pożądany efekt – uczynienie leku mniejszą przeszkodą w naszym życiu.  MTR 12-13.

Lęk jest tak naprawdę problemem związanym z nadmierną kontrolą. Panujemy nad problemami natury praktycznej, są jednak rzeczy, których nie jesteśmy w stanie kontrolować, niezależnie od tego, jak bardzo byśmy tego pragnęli. MTR 66.

Rezultaty, których się boimy, mogą nas zdenerwować, ale większe zaangażowanie w poszukiwanie odpowiedzi na pytania, na które raczej nie da się odpowiedzieć, w znikomym stopniu wpływa na rozwiązanie problemu. Z takim sprawami skuteczniej można sobie poradzić za pomocą zrozumienia, cierpliwości, tolerancji i ciepła niż unikania i kontroli. MTR 175.

Ogółem nasza zdolność do radzenia sobie z trudnymi myślami wzbudzającymi lęk zależy od tego, jak zmieniamy naszą ocenę i reakcję na nią. Zamiast bać się natrętnych myśli, możemy uznać, że lepiej będzie je odbierać jako pewne zakłócenia uwagi bądź niedogodności. Natrętne myśli są czymś zwyczajnym i nieszkodliwym – jeżeli nauczymy się akceptować je obiektywnie, a nie emocjonalnie, to łatwiej przyjdzie nam odsuwać je na bok i przekierowywać naszą uwagę oraz starania ku wartościowym zachowaniom. MTR 178.

Innymi fantazjami lękowymi, które mogą stwarzać problemy, są natrętne myśli dotyczące nierozstrzygalnych kwestii – na przykład sensu życia, podświadomych pragnień oraz niepewności. Przydatne jest rozumienie wyjątkowej trudności towarzyszącej takim myślom – gdy się pojawiają, możemy wypróbować strategie postępowania oparte na akceptacji, zamiast żywić przekonanie, że trudności te wprawdzie nas irytują, ale są nieszkodliwe i lepiej będzie po prostu zostawić je w spokoju. MTR 179.

Niektórzy ludzie odczuwają nie tylko potrzebę, ale wręcz przymus doznawania omnipotentnej kontroli oraz interpretowania doświadczenia jako bezpośredniej konsekwencji własnej nieskrępowanej władzy. Osobowość zorganizowana według zasady poszukiwania skutecznego egzekwowania własnej mocy i delektowania się takim poczuciem przy jednoczesnym odsuwaniu kwestii praktycznych i etycznych na drugi planu charakteryzuje jednostkę psychopatyczną (synonimy „socjopatyczna” i „antyspołeczna” powstały później). MDP 139.

Bibliografia: wykaz skrótów



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.