Identyfikacja z agresorem (identification with the aggressor)

Identyfikacja z agresorem (identification with the aggressor) – w psychoanalizie mechanizm obronny nazwany i opisany przez psychoanalityczkę brytyjską pochodzenia austriackiego, Annę Freud (1895-1982), w książce Ego i mechanizmy obronne (1937), polegający na tym, że osoba stojąca w obliczu zagrożenia zewnętrznego, takiego jak dezaprobata lub krytyka ze strony osoby znaczącej, identyfikuje się ze źródłem zagrożenia przez przejęcie bądź to agresji, bądź innych własności osoby zagrażającej. Anna Freud i austriacki psychoanalityk René A. Spitz (1887-1974) dowodzili, że ten mechanizm odgrywa ważną rolę we wczesnym rozwoju superego, zanim krytycyzm skieruje się do wewnątrz w późniejszym stanie rozwoju. Psycholog amerykański pochodzenia austriackiego Bruno Bettelheim (1903-1990) opisał w artykule w „Journal of Abnormal and Social Psychology” (1943) i w rozdziale 4 książki The Informed Heart (1960), jak nawet w obozie koncentracyjnym niektórzy więźniowie identyfikowali się z esesmanami. CS 269.

Podobne są losy autorskiej koncepcji Anny Freud – mechanizmu identyfikacji z agresorem – opisane po raz pierwszy w książce Ego i mechanizmy obronne. Współcześnie nikt nie ma wątpliwości, iż ofiary przemocy o wiele częściej same stają się agresorami niż ci, którzy tej przemocy nie doświadczyli. Niewiele jednak osób ma świadomość, że to Anna Freud pierwsza opisała ten proces. Ukazała ona, że dziecko, postawione wobec zagrożenia zewnętrznego pochodzącego od autorytetu, identyfikuje się z nim poprzez przyswojenie sobie jego agresji lub przez przyjęcie pewnych oznak władzy, które go symbolizują. Jak zauważyła Anna Freud – dochodzi w ten sposób do odwrócenia ról: ten, kto doświadczył agresji, zamienia się w agresora, dzięki czemu radzi sobie ze swym lękiem. Małgorzata Ojrzyńska, Przedmowa do wydania polskiego, w: FMO 9.

W Ego i mechanizmy obronne, do 10 znanych wówczas mechanizmów obronnych: wyparcia, reakcji upozorowanej, projekcji, introjekcji, regresji, sublimacji, izolacji emocjonalnej, anulowania, odwrócenia i zwrócenia przeciwko sobie – dodała dwa nowe, będące jej oryginalnym wkładem do teorii, oba (…) klasyczne już dziś w psychologii ego”. Były to: „identyfikacja z agresorem” oraz „altruistyczne wyrzeczenie”. Anna Freud, choć pozostała wierna koncepcjom ojca i nie odrzuciła teorii popędów, jednak przypisała im nieco mniejsze znaczenie w rozwoju akcentując jednocześnie wagę struktury ego w umyśle człowieka. Ponieważ, zgodnie z definicją struktura ta pośredniczy między światem zewnętrznym a wewnętrzną rzeczywistością człowieka – zainteresowanie, jakim obdarzono ego, umożliwiło dalsze poszukiwania uwarunkowań rozwoju psychicznego, tym razem natury społecznej i konstytucjonalnej. Małgorzata Ojrzyńska, Przedmowa do wydania polskiego, w: FMO 10-11.

Jest to jeden z najbardziej rozpowszechnionych sposobów zachowania, a zarazem najnaturalniejszy dla prymitywnego ego. Znany jest badaczom metod służących wzywaniu i wypędzaniu duchów, a także badaczom obrzędów w religiach prymitywnych. Ponadto wiele dziecięcych zabawa polega na przemianie w przerażający obiekt. W ten sposób lęk zostaje przekształcony w przyjemne bezpieczeństwo. FMO 84.

Przykłady, jakie do tej pory przedstawiłam, ukazują dość dobrze znany nam proces. Dziecko introjektuje pewne cechy obiektu wzbudzającego lęk i dzięki temu asymiluje przerażające doświadczenie, jakiego doznało. Mechanizm identyfikacji lub introjekcji jest wówczas połączony z jeszcze jednym, równie istotnym mechanizmem. Przejmując rolę agresora, przywłaszczając sobie jego atrybuty lub naśladując jego agresję, dziecko przemienia się z osoby odczuwającej strach w kogoś, kto ów strach budzi. W Poza zasadą przyjemności szczegółowo opisane zostało znaczenie zmiany roli z biernej na aktywną jako sposobu radzenia sobie z przykrymi lub traumatycznymi przeżyciami z okresu dzieciństwa: „Jeśli lekarz oglądał dziecku gardło albo dokonał na nim jakiejś małej operacji, to owo przerażające przeżycie na pewno stanie się treścią następnej zabawy, ale nie można przy tym nie zauważyć przyrostu przyjemności z innego źródła. Przechodząc od bierności przeżycia do aktywności zabawy, dziecko wyrządza swemu towarzyszowi zabawy przykrość, która spotkała je samo, i w ten sposób mści się na osobie tego zastępcy”. FMO 85-86.

W napadach złego nastroju ostatniego z opisywanych pacjentów agresja przejęta od dentysty i nauczyciela kierowana była przeciwko całemu światu. FMO 86.

Dziecko nadaje kształt swemu superego, ustawicznie uwewnętrzniając i introjektując właściwości swych opiekunów. Jednak w opisywanym momencie rozwoju dzieci nie uznają jeszcze superego za całkiem „własną” strukturę psychiczną. Uwewnętrzniony krytycyzm nie zostaje od razu przekształcony w samokrytycyzm. Jak widzieliśmy w przedstawionych przeze mnie przykładach, najpierw zostaje odłączony od własnej nagannej aktywności i zwrócony ku zewnętrznemu światu. Identyfikacja z agresorem prowadzi do aktywnego ataku na otaczającą rzeczywistość. FMO 87.

Powyższe trzy przykłady dają nam pojęcie o początku tej szczególnej fazy rozwoju superego. Nawet jeśli krytyka z zewnątrz zostaje zintrojektowana, to strach przed karą i fakt popełnienia „przestępstwa” nie zostają w umyśle pacjenta połączone ze sobą. w momencie, gdy krytyka jest uwewnętrzniona, atak jest dostrzegany na zewnątrz. Oznacza to, że identyfikacji z agresorem towarzyszy jeszcze jeden mechanizm: projekcja poczuć winy. Ego introjektuje autorytety, na których krytykę jest narażone, i umieszcza je w superego. Dzięki temu może „wyrzucać” zakazane impulsy na zewnątrz. Brak tolerancji dla innych ludzi góruje nad surowością wobec samego siebie. Ego, co prawda, dowiaduje się, jakie postępowanie uważane jest za naganne, ale dzięki projekcji chroni się przed odczuwaniem przykrej samokrytyki. Gwałtowne oburzenie na czyjeś złe czyny jest zwiastunem i substytutem poczuć winy odczuwanych z powodu własnego postępowania. Oburzenie nasila się automatycznie w chwilach grożących dostrzeżeniem własnego przewinienia. Opisane stadium rozwoju superego jest rodzajem „wstępu” do moralności. Prawdziwa moralność zaczyna się wówczas, gdy uwewnętrzniona krytyka (już włączona w wymagania stawiane przez superego) nakłada się na dostrzeżenie własnej winy. Od tego momentu surowość superego zostaje skierowana do wewnątrz, a jednostka staje się bardziej tolerancyjna wobec innych ludzi. Jednak, osiągnąwszy ten poziom rozwoju, ego musi znosić o wiele dotkliwszą przykrość wywołaną przez samokrytykę i poczucie winy. Wielu ludzi prawdopodobnie zatrzymuje się w pośrednim stadium rozwoju superego i nigdy nie przeprowadza do końca procesu uwewnętrzniania. Widząc własną winę, nadal zachowują agresywną postawę wobec innych osób. FMO 88-89.

Z jednej strony „identyfikacja z agresorem” przedstawia wstępną fazę rozwoju superego, a z drugiej strony – pośrednie stadium rozwoju paranoi. To pierwsze przypomina mechanizm identyfikacji, a to drugie – projekcji. Jednocześnie oba mechanizmy są normalnymi działaniami podejmowanymi przez ego. Jednak rezultaty ich działań różnią się ogromnie, w zależności od materiału, z jakim się wiążą. Szczególne połączenie introjekcji i projekcji, określane mianem „identyfikacji z agresorem”, może być uznane za normalne jedynie wtedy, gdy ego stosuje je w sytuacji konfliktu z autorytetem, tzn. w wysiłkach na rzecz zapanowania nad lękiem przed rzeczywistym zagrożeniem z zewnątrz. FMO 89.

Pojęcie identyfikacji z agresorem pozwala spojrzeć na związek między doświadczoną przez dziecko traumą a zachowaniem pedofila nie w „mechanicznych” kategoriach przyczyny i skutku ani w kontekście automatycznego przeniesienia doświadczonego uwiedzenia na inne dzieci. William Ronald Dodds Fairbairn uważa, że dziecko bierze na siebie ciężar nikczemności swoich obiektów miłości, ponieważ woli czuć się złe niż mieć nikczemne obiekty miłości. SPP 227.

Jeśli na skutek analizy do świadomości pacjenta dotrą prawdziwe, nieświadome impulsy agresywne, to zatamowane niegdyś uczucie zacznie poszukiwać sposobu na ujawnienie się w przeniesieniu. Jeżeli jednak agresja pacjenta spowoduje, że zidentyfikuje on się z tym, co uważa za naszą krytykę, wcale nie będzie jej „odreagowywał” i „wyrażał wprost”. Dopóki pozostające w nieświadomości impulsy uznawane są za zakazane, identyfikacja z agresorem wzmaga się. Znika dopiero wtedy (jak w przypadku chłopca, który wreszcie przyznał się do masturbacji), gdy obawa przed karą i lęk przed superego zostają rozwiane. FMO 90.

Stwierdzając „identyfikację z agresorem” wcale nie rozpoznajemy tym samym nietypowego stadium rozwoju superego. Kiedy opisani przeze mnie chłopcy zidentyfikowali się z groźbą kary, jednocześnie zrobili ważny krok rozwojowy: uwewnętrznili krytyczną postawę innych ludzi wobec ich zachowania. Dziecko nadaje kształt swemu superego, ustawicznie uwewnętrzniając i introjektując właściwości swych opiekunów. Jednak w opisywanym momencie rozwoju dzieci nie uznają jeszcze superego za całkiem „własną” strukturę psychiczną. Uwewnętrzniony krytycyzm nie zostaje od razu przekształcony w samokrytycyzm. Jak widzieliśmy w przedstawionych przeze mnie przykładach, najpierw zostaje odłączony od własnej nagannej aktywności i zwrócony ku zewnętrznemu światu. Identyfikacja z agresorem prowadzi do aktywnego ataku na otaczającą rzeczywistość. FMO 87.

W swej niepożądanej formie introjekcja, tak jak projekcja, jest niezwykle destrukcyjna. Najbardziej uderzający przykład patologicznej introjekcji stanowi proces nazwany (niezbyt właściwie z uwagi na jego prymitywną formę) identyfikacją z agresorem. Obserwacje prowadzone w naturalnym środowisku, a także badania empiryczne wykazały, że w warunkach doświadczania strachu lub przemocy ludzie próbują zapanować nad przerażeniem i bólem, przejmując cechy agresora. Możliwość powiedzenia sobie: „Nie jestem bezbronną ofiarą, jestem potężnym sprawcą” zdaje się nieświadomie czynić ten mechanizm obronny atrakcyjnym. Obrona ta przekracza wszelkie diagnostyczne granice, lecz jest szczególnie widoczna w charakterologicznej predyspozycji do sadyzmu, wybuchowości i zachowania często mylnie nazywanego impulsywnością. MDP 144.

Freud pierwszy zasugerował rozróżnienie identyfikacji nieobronnej i obronnej, wprowadzając podział na identyfikację anaklityczną (od greckiego słowa oznaczającego „opierać się na”) oraz identyfikację z agresorem. Pierwszą uznawał za motywowaną prostym pragnieniem bycia podobnym do cenionej osoby („Mama jest hojna i dba o mnie, chcę być taka jak ona”). Druga, równie automatyczna, jednak motywowana tendencją obronną, stanowiła według niego rozwiązanie problemu zagrożenia odczuwanego ze strony osoby obdarzonej siłą („Boję się, że mama ukarze mnie za moje wrogie impulsy; jeśli stanę się nią, jej siła będzie we mnie, a nie poza mną”). Freud zakładał również, że wielu przypadkach identyfikacji współgrają oba elementy – zarówno przyjmowanie wprost tego, co jest kochane, jak i obronne przeistaczanie się w to, czego się boimy. MDP 178.

Najpopularniejszy z przytaczanych przez Fr

Najpopularniejszy z przytaczanych przez Freuda przykładów identyfikacji jako mechanizmu obronnego stanowi sytuacja edypalna. W tym powszechnym scenariuszu chłopiec w pewnym wieku (przeważnie około trzech lat) pragnie mieć matkę wyłącznie dla siebie, lecz zderza się z brutalnym faktem, że ojciec również żąda jej miłości i fizycznej dostępności (pisze o chłopcu, ponieważ w opisie tego procesu Freud bazował na swoim rozumieniu rozwoju heteroseksualnego dziecka płci męskiej, co zresztą spotkało się z krytyką ze strony wielu psychoanalityków). Chłopiec obawia się, że silniejszy ojciec zabije go lub okaleczy w odwecie za jego marzenia o zabiciu lub okaleczeniu ojca, gdyż upatruje, w synu swego rywala. Rozwiązuje zatem problem lęku związanego z takimi fantazjami poprzez identyfikację z ojcem („Może nie mogę się pozbyć ojca, którego zresztą też kocham i wcale nie chcę się pozbyć, ani zdobyć matki tylko dla siebie, ale mógłbym stać się taki jak ojciec i kiedy dorosnę, mieć kogoś takiego jak matka wyłącznie dla siebie”). Zdaniem Freuda fantazja ta, normalna i uniwersalna, stanowiła prototyp identyfikacji z agresorem, w tym przypadku – wyimaginowanym. MDP 178-179.

Bibliografia: wykaz skrótów



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.