Losowe przydzielanie do grup (random assignment)

Losowe przedzielanie do grup (random assignment) – proces, w wyniku którego wszyscy uczestnicy eksperymentu mają równe szanse znalezienia się w każdej z grup eksperymentalnych; dzięki losowemu przydzielaniu do grup badacze mogą mieć względną pewność, że różnice w osobowości i pochodzeniu osób badanych są rozłożone równo między grupami. ACI 419.

Przydział losowy – procedura stosowana w celu przypisania jednostek do poszczególnych warunków eksperymentalnych, oparta wyłącznie na zasadzie przypadku. PKK I 41.

Próba losowa – technika doboru badanych, przy której zastosowaniu każda osoba z populacji objętej badaniami ma równe szanse znalezienia się w grupie uczestników badania. MPS 40.

W każdym eksperymencie psychologii społecznej muszą występować dwie składowe. Pierwszą z nich stanowi omówiona przed chwilą kontrola, która zakłada manipulowanie jedną lub dwiema zmiennymi niezależnymi przy zachowaniu stałości pozostałych elementów. Drugą jest randomizacja, czyli losowy dobór próby. MPS 46.

Dobór losowy – proces dobierania uczestników eksperymentu, który zapewnia wszystkim osobom równe szanse wzięcia udziału w badaniu (zwróć uwagę na różnicę istniejącą między doborem losowym w eksperymencie a próbą losową w badaniu sondażowym. Dobór losowy umożliwia lokalizowanie skutków i przyczyn. Próba losowa stwarza podstawy do generalizowania na populację wniosków płynących z badań przeprowadzonych na próbie). MPS 46.

Stanfordzki Eksperyment Więzienny – klasyczne badanie nad siłą oddziaływania instytucji, doprowadzającą normalnych, zdrowych studentów, zgłaszających się na ochotnika i grających przydzielone im losowo role więźniów i strażników, do zachowywania się – wbrew swym skłonnościom czy dyspozycjom – jak okrutni strażnicy lub patologiczni więźniowie. PKK V 95.

Rozdziały poświęcone Stanfordzkiemu Eksperymentowi Więziennemu przedstawiają w szczegółach nasze pogłębione studium transformacji, jaką przechodził każdy ze studentów w trakcie odgrywania przydzielonych im losowo ról więźniów lub strażników w pozorowanym więzieniu – które stało się ż nazbyt rzeczywiste. Rozdział po rozdziale, wydarzenia przedstawione są chronologicznie w formacie kinematograficznym, jako osobista narracja opowiedziana w czasie teraźniejszym, z minimalną dozą psychologicznej interpretacji. Dopiero po zakończeniu tego studium – a musiało ono zostać przerwane przedwcześnie – zaczynamy się zastanawiać, czego się nauczyliśmy, opisywać i tłumaczyć zgromadzone materiały oraz snuć rozważania na temat procesów psychologicznych, które odegrały tutaj rolę. ZEL 18.

Inne niebezpieczeństwo związane ze stereotypizacją stanowi samospełniająca się przepowiednia. Najbardziej znanym tego przykładem jest efekt Pigmaliona. W ramach pewnego badania nauczycielom powiedziano, że niektórzy uczniowie w zadziwiający sposób poprawią swoje wyniki w porównaniu z innymi, ponieważ należą do osób, których zdolności objawiają się stosunkowo późno. Przy czym nazwiska tych uczniów zostały wybrane przez badaczy losowo. Rezultaty eksperymentu okazały się imponujące. Wybrani uczniowie rzeczywiście zrobili większe postępy niż inni, a nawet osiągnęli lepsze wyniki w testach na inteligencję. SKP 173-174.

Badacze przeprowadzili z wybranymi mieszkańcami ankietę, udzielając im wskazówek dotyczących oszczędzania energii i prosząc o ich zastosowanie. Choć wszyscy mieszkańcy zgodzili się na udział w programie oszczędnościowym, obiektywne pomiary ilości zużywanego przez nich gazu wykazały brak rzeczywistych oszczędności – uczestnicy programu zużywali dokładnie tyle samo gazu, co ich losowo dobrani dla porównania sąsiedzi. W związku z tym wypróbowali na innej grupie postępowanie zawierające pewien dodatkowy element: prowadzący wstępną ankietę badacz zapowiadał, że nazwiska obywateli biorących udział w programie oszczędnościowym zostaną opublikowane w lokalnej prasie. Oczywiście jako nazwiska ludzi stanowiących przykład wzorowych postaw obywatelskich. Tym razem efekty nie dały na siebie długo czekać. W miesiąc później odczyty liczników gazowych pokazały, że przeciętna rodzina zaoszczędziła 13 metrów sześciennych gazu. Wizja publikacji ich nazwisk w prasie skłoniła te rodziny do poważnej oszczędności zużywanej energii. CWW 119-120.

Tak jak w eksperymencie znanym jako „Pigmalion w klasie” przeprowadzonym wiosną 1964 roku w jednej z amerykańskich szkół podstawowych. Jego autorzy Rosenthal i Jacobsen przebadali testem o profesjonalnie brzmiącej nazwie „harwardzki test uczenia się” grupę 500 uczniów z klas I-IV. Nauczycieli poinformowano, że to bardzo trafne narzędzie do prognozowania u uczniów zdolności szybkiego uczenia się. Pozwolono im również zapoznać się uzyskanymi wynikami testu, ale nie mogli ich dalej upubliczniać i zobligowani zostali, aby zachować tę wiedzę tylko dla siebie. Skutek takiej procedury zaskoczył wszystkich. Już po roku bowiem wszyscy uczniowie wytypowani jako potencjalnie najzdolniejsi rzeczywiście osiągali najlepsze wyniki z angielskiego, matematyki oraz w testach badających inteligencję. Czas uchylić kurtynę i wspomnieć o drobnej nieścisłości wplecionej przez pomysłodawców eksperymentu w jego procedurę. A mianowicie rzekomy harwardzki test uczenia się był zwykłym testem na inteligencję, a 20 proc. Uczniów najlepiej w nim wypadających dostało tę ocenę nie na podstawie uzyskanych wyników, ale w wyniku losowania. O tym, kto znalazł się na liście najlepiej rokujących, zadecydował więc zwykły przypadek. Najbardziej fascynujące, że ów ślepy los błyskawicznie otworzył wytypowanym wybrańcom furtkę do lepszego rozwoju, a kluczem do sukcesu okazała się silna wiara i przekonanie nauczycieli, że oto mają do czynienia z bardzo uzdolnionym młodym człowiekiem. Dodatkowa porcja troski, uwagi, zachęty i motywacji przyprawiona o odpowiednie komunikaty, ton głosu, mowę ciała ożywiła drzemiące w uczniach pokłady zdolności i ich potencjał rozwoju. Podobnie jak w micie o Pigmalionie, mitycznym królu Cypru i artyście, który za pomocą dłuta wyrzeźbił swój ideał kobiety. Gorące uczucie, którym obdarzył posąg, sprawiło, że doczekał się cudu i Galatea ożyła. Domyślać się tylko możemy, że wiedli oni długie i szczęśliwe życie. W przypadku klasowego eksperymentu tymczasem nie ma miejsca na wątpliwości, potwierdził on bowiem, że to, w co wierzymy, niesie ze sobą ogromny potencjał zmian. Zarówno dla nas, jak i najbliższego otoczenia. Niby nic, drobna uwaga lub myśl, zasłyszana gdzieś w biegu informacja, strzępek wiedzy przekazanej w tajemnicy, i stajemy się inspiratorem, rzeźbiarzem talentu, mentorem rozwoju. Zwykłe placebo, a jakie niezwykłe efekty. SPW 205-206.

Bibliografia: wykaz skrótów



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.