Miłość braterska

Miłość braterska – uczucie, jakim obdarzamy osoby, z którymi nasze życie jest głęboko związane. MPS 561.

Zdarza się, że początkowa znajomość przeradza się z czasem nie w przyjaźń, ale miłość erotyczną, która staje się często oszałamiającą mieszanką niepokoju i zachwytu, uniesienia i bólu. Dwuczynnikowa teoria emocji zakłada, że w scenerii sprzyjającej miłosnemu zauroczeniu każde pobudzenie, niezależnie od źródła, również wywołane bólem, może prowadzić do zakochania. Nawet w najlepiej dobranych parach początkowe, namiętne uniesienie przekształca się w trwalszy związek oparty na przywiązaniu, a nazywany miłością braterską. MPS 563.

Od niemowlęctwa do starości przywiązanie jest rdzeniem, wokół którego zatacza kręgi życie człowieka. Zapewniająca bezpieczeństwo więź, stanowiąca podstawę udanego małżeństwa, sprzyja ogólnemu zadowolenia z życia. Dzieje się tak częściowo dlatego, że ze związku z drugim człowiekiem czerpiemy różnego rodzaju korzyści. Poszukując ich, obdarzamy sympatią osoby, których zachowanie ma dla nas wartość nagradzającą lub których obecność kojarzymy z pozytywnymi bodźcami. Jedna z korzyści płynących z miłości braterskiej wiąże się z możliwością odkrycia się wobec drugiej osoby i pokazania jej się takim, jakim jest się naprawdę. Owa intymność w relacji osiąga się stopniowo. Uchylając rąbka własnych tajemnic, skłaniamy partnera do wyznań w takim samym zakresie. Miłość braterska ma największe szanse przetrwania w związku, w którym obowiązuje zasada równości. Zostaje ona spełniona, gdy obie osoby mają poczucie, że ich zyski ze związku są proporcjonalne do naszych wkładów. MPS 579.

Pierwszy krok w procesie socjalizacji zmierzającej do kształtowania altruizmu powinien polegać na rozszerzeniu kręgu osób, których los jest nam bliski, ponieważ człowiek przejawia naturalną skłonność do wyodrębniania i faworyzowania pewnych grup dzięki kryterium pokrewieństwa lub kulturowej bliskości. Daniel Batson zauważa rolę nauczania religijnego w promowaniu altruizmu. Altruizm wobec krewnych rozszerza się tam również na innych poprzez podkreślanie „braterskiej i siostrzanej” miłości obejmującej „wszystkie dzieci Boga” w całej ludzkiej „rodzinie”. Czy nie brzmi to jak apel o uznanie innych osób za bliskie i okazywania im z tego tytułu pomocy? Jeśli wszyscy jesteśmy członkami jednej rodziny, to każdy nakłada na nas moralne zobowiązanie troszczenia się o każdego człowieka. Granica między „my” i „oni” zostaje zniesiona. MPS 622.

Bibliografia: wykaz skrótów



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.