Obwinianie ofiary (blaming the victim)

Obwinianie ofiary (blaming the victim) – skłonność do obwiniania ludzi (przez dokonywanie atrybucji dyspozycyjnych) za to, że są prześladowani, motywowana zwykle pragnieniem, by widzieć świat jako miejsce, gdzie panuje sprawiedliwość. ACI 420.

Uprzedzenia mają także swoje korzenie emocjonalne. Frustracja rodzi wrogość, która może być skierowana bądź na zastępczy obiekt spełniający funkcję kozła ofiarnego, bądź bezpośrednio na konkurencyjną grupę obwiniana za własne niepowodzenia. Uprzedzenia mogą również budować poczucie społecznej wyższości grupy i maskować uczucie niższości. Osoby o cechach autorytarnych wykazują często uogólnioną skłonność do przyjmowania uprzedzeń o różnej treści. MPS 463.

Zjawisko wiary w sprawiedliwy świat – skłonność ludzi do podzielania przekonania, że świat jest sprawiedliwy i każdego spotyka to, na co zasłużył, oraz zasługuje na to, co go spotyka. MPS 474.

Jeśli świat jest sprawiedliwy, wówczas można winić ofiary za swój los. Ale czy rzeczywiście jest on sprawiedliwy? MPS 477.

Nowe podejście do zagadnienia uprzedzeń, rozwijane w badaniach z okresu ostatniego dziesięciolecia, lansuje spojrzenie na uprzedzenia jako produkt uboczny funkcjonowania naszego systemu poznawczego, którego podstawową zasadą jest upraszczanie złożonej rzeczywistości. I tak, po pierwsze dzielimy ludzi na kategorie, co prowadzi do przeceniania różnic występujących między członkami innych grup i podobieństw między członkami jednej grupy. Po drugie, osoby wyróżniające się na tle pozostałych, jak pojedynczy przedstawiciele mniejszości, przykuwają naszą uwagę. Uświadamiają nam istnienie różnic, które w innym przypadku mogłyby pozostać niedostrzeżone. Gdy dwa wyjątkowe fakty zbiegają się razem, na przykład przedstawiciel mniejszości popełni niecodzienne przestępstwo, łatwo dochodzi do powstania w naszym umyśle iluzorycznej korelacji, każącej nam wierzyć, że pewne osoby wykazują skłonność do określonego typu zachowań. Po trzecie, procesy atrybucji mogą sprzyjać zjawisku tendencyjności w służbie grupy. Dzieje się tak wówczas, gdy negatywne zachowania przedstawicieli obcych grup przypisujemy cechom ich charakteru, a pozytywne tłumaczymy zaistniałymi okolicznościami. Skłonność do obwiniania ofiar za los, jaki je spotyka, uwarunkowana jest naszą wiarą w sprawiedliwy świat, która ma polegać na tym, że każdy dostaje w nim to, na co zasługuje. MPS 482-483.

Prześladowcy, aby zachować swą wiarę w sprawiedliwy świat, mogą obwiniać ofiary za krzywdę, jaką im wyrządzają. Można zadać pytanie, jak w tej sytuacji zachowują się osoby poszkodowane. Elaine Hatfield, William Walster i Ellen Berscheid wykryli trzy możliwości. Po pierwsze, mogą zaakceptować swoją podrzędną pozycję i uznać ją za właściwą, myśląc: „Jesteśmy biedni, bo zasłużyliśmy sobie na to. Ale jesteśmy szczęśliwi”. Po drugie, mogą żądać rekompensaty za spotykającą ich niesprawiedliwość, starając się ją uzyskać poprzez wprawianie w zakłopotanie, zawstydzanie lub nawet oszukiwanie tego, kto ich wyzyskiwał. W końcu, jeśli te sposoby zawiodą, mogą w drodze działań odwetowych wyrównywać rachunek krzywd. Ciekawą implikacją teorii równości jest potwierdzone eksperymentalnie twierdzenie, że im bardziej ludzie czują się kompetentni i więcej warci, czyli im wyżej oceniają swój społeczny wkład, tym bardziej skłonni są żywić przekonanie, że nie są dostatecznie wynagradzani, i dążyć do odwetu. Inspiratorami gwałtownych protestów społecznych są zazwyczaj ludzie uważający, że zasługują na więcej, niż dostają. MPS 642.

Najbardziej znaną strategią opartą na atrybucji jest „wiara w sprawiedliwy świat”. Lerner definiuje sprawiedliwy świat jako: „ten, w którym ludzie dostają to, na co zasłużyli. To, na co się zasługuje, oceniane jest na podstawie rezultatów, do otrzymania których jest się uprawnionym”. Jeżeli ktoś uważa, że ludzie dostają to, na co zasłużyli (i zasługują na to, co dostali), to siłą rzeczy musi uznać, że ludzie z piętnem zasłużyli na swój los. Lerner pokazuje, że osoby postrzegające będą wybierać, zniekształcać lub nawet wymyślać dowody sugerujące, że napiętnowane jednostki zasługują na potępienie. […] Wiara w sprawiedliwy świat podtrzymuje tendencję do „obwiniania ofiary” (pojęcia pokrewne). CIP 129.

Usprawiedliwienia atrybucyjne skupiają się na takich atrybucjach, które czynią napiętnowanego odpowiedzialnym za swoje piętno. Jeżeli uznaje się, że piętno podlega kontroli, całą winę można złożyć na napiętnowanego: ponieważ odpowiada za swój los, zasłużył sobie na jego konsekwencje. CIP 129.

Obciążanie winą za niepowodzenia może prowadzić do gniewu, a gniew z kolei prowadzi do silniejszego obciążania winą – efekt, który może emocjonalnie usprawiedliwić brak akceptacji. CIP 130.

Pomocne w zrozumieniu natury uprzedzeń i wyjaśnieniu, czemu różnice etniczne mają dla ludzi tak wielkie znaczenie, mogą być teorie psychologiczne. Na szczególną uwagę zasługują dwa stanowiska. Punktem wyjścia pierwszego z nich jest założenie, że funkcjonowanie uprzedzeń opiera się głównie na stereotypach. Jednostki chętnie sięgają do stereotypów i dają ujście swojej wrogości wobec „kozłów ofiarnych”, czyli osób obwinianych dla rzeczy, których nie zrobiły. Strategia wskazywania kozła ofiarnego często występuje wówczas, gdy dwie źle prosperujące grupy etniczne zaczynają ze sobą konkurować o korzyści ekonomiczne. Na przykład sprawcy rasowych napaści na czarnych są często w podobnej do nich sytuacji ekonomicznej i oskarżają ich o powodowanie problemów, których prawdziwe przyczyny leżą gdzie indziej. Strategia wskazywania kozła ofiarnego jest z reguły skierowana przeciwko grupom wyróżniającym się i stosunkowo bezbronnym, gdyż stanowią łatwy cel. Na różnych etapach historii Zachodu rolę kozła ofiarnego byli zmuszeni odgrywać protestanci, katolicy, Żydzi, Włosi, czarni Afrykanie, Cyganie i inne grupy. Zgodnie z drugim stanowiskiem pewne typy ludzi są w efekcie wczesnej socjalizacji szczególnie skłonne do posługiwania się stereotypami i do projekcji – nieświadomego przypisywania innym własnych pragnień i żalów. W słynnym badaniu z lat czterdziestych Theodor Adorno i jego współpracownicy zdiagnozowali typ charakterologiczny nazwany osobowością autorytarną. Badacze ci skonstruowali kilka skal pomiarowych do określania stopnia uprzedzeń. Na przykład pytali badanych, czy zgadzają się, czy nie z wieloma twierdzeniami wyrażającymi silne antysemickie poglądy. Osoby, u których zdiagnozowano uprzedzenia wobec Żydów mieli też z reguły wrogie nastawienie do innych mniejszości. Badacze stwierdzili, że ludzie o osobowości autorytarnej są skrajnie konformistyczni, ulegli wobec przełożonych i aroganccy w stosunku do podwładnych. Wykazują też wysoką nietolerancję w kwestiach religijnych i seksualnych. GS 275-276.

„Wyjaśnienie tego zjawiska jest proste, choć przygnębiające: gdy ludzie zdają sobie sprawę, nawet na poły świadomie, że wokół nich dokonuje się wielka niegodziwość, i gdy brakuje im wspaniałomyślności i odwagi, aby zaprotestować przeciwko temu, automatycznie obarczają winą ofiary, gdyż jest to najprostszy sposób ulżenia własnemu sumieniu” [N. Cohn]. BNZ 271.

Melvin Lerner uważa, że nasza skłonność do zrzucania na bezbronne ofiary winy za swój los uwarunkowana jest dążeniem do podtrzymania przekonania, że „żyjemy w świecie sprawiedliwym, w którym każdy otrzymuje to, na co zasługuje”. Od dzieciństwa uczy się nas, że dobro zostaje nagrodzone, a zło ukarane. Ciężka praca i rozwijanie zalet charakteru przynoszą profity, natomiast lenistwo i niemoralność zostają ukarane. Od przyjęcia takich twierdzeń tylko krok od założenia, że ci, którzy osiągnęli powodzenie i dobrobyt, muszą być dobrzy, a ci, którzy cierpią niedostatek, widocznie zasłużyli na swój los. MPS 475.

Przyczyną problemów interpersonalnych są nieadaptacyjne strategie radzenia sobie, czyli niezbyt pomocne sposoby, jakie zazwyczaj stosujemy, by radzić sobie ze stresem w relacjach międzyludzkich. Na przykład June, gdy mąż zarzucał jej, że jest zimna i zdystansowana, radziła sobie ze stresem interpersonalnym, atakując Bena i oskarżając go o to, iż ją przytłacza i próbuje kontrolować każdy aspekt ich związku. Atakowanie to jedna z nieadaptacyjnych strategii radzenia sobie, która może prowadzić do powstania problemów interpersonalnych. Inna taktyka obieraną w obliczu krytyki jest wycofanie. Dana osoba wycofuje się z sytuacji i relacji, po prostu ignorując krytykę, odmawiając rozmowy o tejże krytyce, zmieniając temat lub wychodząc z pomieszczenia. Uczepianie się to kolejna strategia stosowana przez niektórych ludzi do radzenia sobie ze stresem w relacjach międzyludzkich. Dana osoba nadmiernie uzależnia się od tego, kogo kocha, i twierdzi, że nie może bez niego żyć. Jest to swego rodzaju szantaż emocjonalny, komunikat w rodzaju: „Jeżeli mnie opuścisz, to się załamię”. Jeszcze innym niewłaściwym sposobem radzenia sobie jest obwinianie. June mogła obwiniać męża o dystans między nimi, oskarżając go, że Ben ją od siebie odpycha. RNS 10-11.

Bibliografia: wykaz skrótów



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.