Zaprzeczanie (denial, disavowal)

Zaprzeczanie (denial, disavowal) – w psychoanalizie mechanizm obronny zaangażowany w nieprzyjmowanie myśli, uczuć czy aspektów rzeczywistości, które mogłyby być bolesne lub nieakceptowalne, na przykład kiedy śmiertelnie (terminalnie) chora osoba nie przyjmuje do wiadomości nadchodzącej śmierci. Sigmund Freud (1856-1939) wprowadził to pojęcie do psychoanalizy w artykule Dziecięca organizacja genitalna (Wprowadzenie do teorii seksualnej) (1923, wyd. polskie 1999, w: Freud, Życie seksualne, Dzieła, t. V, przeł. Robert Reszke), gdzie zaprzeczanie pojawia się w kontekście nieprzyjmowania do wiadomości przez dzieci, że dziewczynki nie posiadają penisów, choć widzą, że tak właśnie jest; dalszy rozwój koncepcji zaprzeczania przedstawił w Zarysie psychoanalizy (1938, wyd. pol. 1976, w: Freud, Poza zasadą przyjemności, przeł. W. Prokopiuk, s. 145-221). CS 861.

Zaprzeczanie stanowi kolejny sposób, w jaki małe dziecko może poradzić sobie z nieprzyjemnymi przeżyciami, a polega na odmowie zaakceptowania faktu występowania takich przeżyć. Zaprzeczanie to automatyczna reakcja każdego z nas na wieść o katastrofie. Słysząc o śmierci bliskiej osoby, wielu z nas reaguje okrzykiem: „O, nie!”. Reakcja jest cieniem archaicznego procesu zakorzenionego w dziecięcym egocentryzmie, w którym doświadczeniem rządzi przedlogiczne przekonanie: „Dopóki nie uznam, że to się dzieje, to nie będzie się działo naprawdę”. MDP 136.

Większość z nas od czasu do czasu zaprzecza rzeczywistości, dzięki czemu nasze życie staje się mniej nieprzyjemne, bardziej znośne. Wielu ludzi korzysta z tego mechanizmu, kiedy się zmaga z określonymi stresorami. Osoba, której uczucia zostały zranione w sytuacji, gdy płacz jest zachowaniem nieodpowiednim lub niemądrym, raczej zaprzeczy poczuciu krzywdy, zamiast je potwierdzić, i świadomie powstrzyma łzy. W sytuacji kryzysowej lub wizje lub w momencie zagrożenia umiejętność emocjonalnego zaprzeczania może ratować życie, pozwala bowiem działać efektywnie czy wręcz dokonywać bohaterskich czynów. Z każdej wojny pozostają historie ludzi, którzy w dramatycznych, zagrażających życiu warunkach zachowali zimna krew, dzięki czemu ocalili siebie i innych. MDP 136-137.

Jak większość prymitywnych mechanizmów obronnych zaprzeczanie występujące u dorosłych w pierwotnej postaci zwykle stanowi problem, choć trzeba też przyznać, że osoby z lekką hipomania potrafią być urocze. Wielu komików i artystów estradowych to jednostki bystre, bardzo żywe, o ciętym dowcipie, tryskające humorem, który jest zaraźliwy. Są to cechy właściwe osobom, które skutecznie maskują bolesne uczucia i odsuwają je od siebie na długi czas. Bliscy i przyjaciele widzą jednak również depresyjną stronę ich natury oraz wiedzą, jaka cenę przychodzi im płacić za urok i dowcip towarzyszące epizodom manii. MDP 138.

Zaprzeczenie to normalna reakcja na wiadomość, która okazuje się emocjonalnie i psychicznie nie do przyjęcia. Zaprzeczenie chroni nas przed cierpieniem nieodłącznie związanym z sytuacją, w której musimy zaakceptować coś przykrego, bolesnego lub niezgodnego z naszą wizją siebie. BZA 81.

Wysiłki podejmowane przez dziecięce ego mające na celu unikanie przykrych doznań, a przejawiające się w otwartym stawianiu oporu wobec pochodzących z zewnątrz wrażeń, mieszczą się w psychologicznej normie. Ich konsekwencje mogą mieć doniosłe znaczenie w procesie formowania się ego i charakteru, ale nie leżą u źródeł patologii. FMO 58.

Ego dziecka odrzuca świadomość pewnej rzeczywistości, z którą się nie godzi. Ego nie chce jej widzieć, zaprzecza  jej, a w wyobraźni odwraca fakty, których nie udało mu się przezwyciężyć. „Zły” ojciec w fantazji staje się opiekuńczym zwierzęciem, a bezradne dziecko władcą mocarnych substytutów ojca. Jeżeli takie przekształcenie się powiedzie i dzięki własnym fantazjom dziecko stanie się niewrażliwe na pewne realne fakty, dla ego oznacza to uniknięcie lęku i konieczności uciekania się do obrony przed impulsami popędowymi. Ego nie jest wtedy zmuszone do wytworzenia nerwicy. Opisany mechanizm właściwy jest dla jednej z faz rozwoju ego. Jeżeli jednak w późniejszych latach pojawi się ponownie, wskazuje na poważne zaburzenia psychiczne. W pewnych ostrych stanach psychotycznej utraty tożsamości właśnie w ten sposób ego traktuje rzeczywistość zewnętrzną. Również pod wpływem szoku (np. nagłej utarty ukochanej osoby) ego zaprzecza faktom i zastępuje trudną do zniesienie rzeczywistość możliwym do przyjęcia urojeniom. Jeżeli porównamy dziecięce fantazje z wytworami psychotycznej ułudy, zrozumiemy, dlaczego ego nie może robić zbyt dużego pożytku z mechanizmu zaprzeczania, chociaż jest on zarówno prosty, jak i wysoce skuteczny. Zdolność do zaprzeczania rzeczywistości jest całkowicie niespójna z inną funkcją ego (silnie nagradzaną), mianowicie umiejętnością rozpoznawania i krytycznej oceny rzeczywistości. We wczesnym dzieciństwie niespójność owa nie jest przyczyną zaburzeń. W przypadku Małego Hansa, posiadacza lwa i właściciela cyrku, funkcja badania rzeczywistości pozostała nie uszkodzona. Chłopcy nie wierzyli, oczywiście, w realne istnienie wymyślonych przez siebie zwierząt lub w swą przewagę nad ojcami. Na poziomie intelektualnym bardzo dobrze umieli rozróżniać co należy do świata fantazji, a co do rzeczywistości. Jednak w sferze uczuć usuwali bolesne fakty i obsadzali nadmierną kateksją fantazje, w których fakty te ulegały odwróceniu. Dzięki temu przyjemność, jaką niosły ze sobą wyobrażenia, brała górę nad rzeczywistymi, przykrymi doznaniami. Trudno określić, kiedy ego traci zdolność przezwyciężania nieprzyjemności za pomocą fantazji. Wiemy, że nawet w dorosłym życiu marzenia nadal odgrywają niebagatelną rolę. Czasami wzbogacają zbyt ubogą rzeczywistość, innym razem zupełnie odwracają realną sytuację. Jednak w przypadku dorosłych marzenie jest swego rodzaju zabawą, „produktem ubocznym” obsadzonym niewielką kateksją. Co najwyżej, marzenie służyć może do radzenia sobie z niewielką niewygodą lub sprawiać iluzoryczną ulgę. FMO 64.

Przez pewien czas dziecko swobodnie uwalnia się od niechcianych faktów, zaprzeczając im i zachowując przy tym nienaruszoną zdolność do badania rzeczywistości. Stosując mechanizm zaprzeczania, ego nie ogranicza się do obszaru myśli i fantazji. Ego wpływa także na działania jednostki. Na wszelkie sposoby wykorzystuje obiekty świata zewnętrznego, by zainscenizować odwrócenie rzeczywistej sytuacji. FMO 66.

Co ciekawe, dorośli skłonni są wykorzystywać mechanizm zaprzeczania w swoich relacjach z dziećmi. Bardzo często jest to sposób na okazywanie im zadowolenia. Dość powszechnie mówi się, że dziecko jest już „dużym chłopcem” i stwierdza się (niezgodnie z realiami), że jest ono silne „jak tata”, zdolne „jak mama”, odważne „jak żołnierz” lub „nieugięte” jak „starszy brat”. Kiedy dorośli chcą uspokoić dziecko, w naturalny sposób uciekają się do tego odwracania rzeczywistości. Gdy się skaleczy – zapewniają, że „jest już lepiej”, gdy ma zjeść coś, czego nie lubi – przekonuje je, iż „nie jest to takie wstrętne”, a kiedy martwi się, bo ktoś odszedł – mówią mu, że osoba ta wkrótce wróci”. Niektóre dzieci rzeczywiście przyjmują owe pocieszające formułki i używają ich do opisu swych bolesnych przeżyć. FMO 67.

Mechanizm obronny stosowany przez ego kierowany jest nie przeciwko popędom, ale bezpośrednio przeciwko światu zewnętrznemu, odpowiedzialnemu za frustrację. I jak w konflikcie nerwicowym dzięki wyparciu usunięte zostają ślady zakazanych bodźców popędowych, tak dziecięce ego stosuje zaprzeczenie, aby nie dostrzec bolesnego wrażenia wywołanego działaniem świata zewnętrznego. W nerwicy obsesyjnej wyparcie utrzymywane jest dzięki reakcji upozorowanej, zawierającej odwrócenie wypartego impulsu popędowego (współczucie zamiast okrucieństwa, wstydliwość zamiast ekshibicjonizmu). Podobnie jak w opisanej przeze mnie dziecięcej sytuacji zaprzeczenie rzeczywistości jest całkowite i chroniczne. W fantazjach, słowach lub czynach dziecko odwraca realne fakty. Utrzymywanie obsesyjnej reakcji upozorowanej wymaga ustawicznego wydatkowania energii, co nazywamy antykateksją. Podobny wysiłek konieczny jest również dla zachowania przyjemnych fantazji dziecka. FMO 69-70.

Zauważając zaprzeczenie wiemy, iż jest ono reakcją na niebezpieczeństwo spostrzegane w świecie zewnętrznym, a gdy mamy do czynienia z wyparciem, to domyślamy się, że ego toczy walkę z impulsem popędowym. FMO 83.

Wróćmy teraz do stwierdzenia, że ego dziecięce pod dominującym wpływem realnego świata odrzuca przykre wymogi popędu za pomocą tzw. wyparć. Stwierdzenie to uzupełniamy teraz dalszą konstatacją, że w tym samym okresie życia ego dość często musi bronić się przed – odczuwanymi jako bolesne – wymogami świata zewnętrznego, czego dokonuje przez zanegowanie postrzeżeń, które informują o owych wymogach rzeczywistości. Do takich zaprzeczeń dochodzi dość często, nie tylko u fetyszystów; wszędzie tam, gdzie tylko jesteśmy w stanie je badać, okazują się one zabiegami połowicznymi, niedoskonałymi próbami oderwania się od rzeczywistości. Zaprzeczanie za każdym razem uzupełnia uznanie, zawsze uzupełniają się dwie sprzeczne i niezależne od siebie postawy, które świadczą o rozszczepieniu ego. I – raz jeszcze – rezultat zależy od tego, która z nich potrafi uzyskać większą intensywność. FZP 139.

Bez częściowego i czasowego zaprzeczenia rzeczywistości psychicznej ego nie może znieść klęski, którą czuje się zagrożone w kulminacyjnym momencie pozycji depresyjnej. Poczucie wszechmocy, zaprzeczenie i idealizacja, ściśle powiązane z ambiwalencją, na wczesnym etapie do pewnego stopnia pozwalają ego umocnić swoja pozycję w obliczu wewnętrznych prześladowców oraz niewolniczej i niebezpiecznej zależności od kochanych obiektów, w ten sposób umożliwiając dalszy rozwój. KŻM 343-344.

Jedna z najwcześniejszych metod obrony przed zagrożeniami ze strony prześladowców, czy to traktowanych jako istniejący w świecie zewnętrznym, czy to uwewnętrznionych, polega na zaprzeczaniu rzeczywistości psychicznej; może to doprowadzić do znacznego osłabienia mechanizmów introjekcji i projekcji, a także do zaprzeczania rzeczywistości zewnętrznej i stanowić podstawę rozwoju poważnych psychoz. Bardzo szybko ego zaczyna bronić się przed uwewnętrznionymi prześladowcami i sięga po mechanizmy wyrzucania i projekcji. Projekcja nie osłabia lęku przed uwewnętrznionymi obiektami, toteż ego mobilizuje przeciwko prześladowcom zlokalizowanym we wnętrzu ciała takie same siły, jak przeciwko tym ze świata zewnętrznego. Te lękowe treści i mechanizmy obronne tworzą bazę dla rozwoju paranoi. Ślady tego lęku – wyprojektowanego i zmodyfikowanego – rozpoznajemy w dziecięcym strachu przed czarodziejami, czarownicami i potworami. Doszłam do wniosku, że niemowlęce lęki psychotyczne, szczególnie lęk paranoidalny, są wiązane i modyfikowane przez mechanizmy obsesyjne, które ujawniają się bardzo wcześnie. KMD 259-260.

Literatura empiryczna podaje przykłady świadczące o tym, że ludzie informują o stosowaniu wielu różnych strategii radzenia sobie z sytuacjami życiowymi, które oceniają jako stresujące, i że często stosują oni więcej niż jedną strategię naraz. Na przykład pewien szeroko stosowany inwentarz radzenia sobie uwzględnia trzynaście różnych, wymienianych przez ludzi sposobów, przy pomocy których radzą oni sobie ze zdarzeniami ocenianymi przez siebie jako stresujące; do sposobów tych należą: unikanie, zaprzeczanie, wyłączenie się psychiczne (mental disengagement), wyłączenie się behawioralne, akceptacja, pozytywne przeformułowanie, danie upustu negatywnym emocjom, szukanie wsparcia emocjonalnego, szukanie instrumentalnego społecznego wsparcia, radzenie sobie przy pomocy religii, czynności tłumiące, aktywne radzenie sobie i planowe radzenie sobie, które ludzie stosują usiłują uporać się z innymi typami stresujących zdarzeń życiowych. MMR 231-232.

Nowy termin uzasadniony jest wówczas, gdy opisuje czy akcentuje jakiś świeżo odkryty stan rzeczy. Z takim przypadkiem nie mamy tu do czynienia; najstarsza część naszej terminologii psychoanalitycznej, słowo „wyparcie”, już się odnosi do tego zjawiska patologicznego. Jeśli zechcemy bardziej precyzyjnie odizolować los wyobrażenia od losu afektu i termin „wyparcie” zarezerwować dla afektu, wówczas na określenie losu wyobrażenia właściwe byłoby niemieckie słowo „zaprzeczenie” [die Verleugnung*]. [*W Zarysie psychoanalizy Freud dokonuje jeszcze innego rozróżnienia obu tych terminów ze względu na ich zastosowanie: „Wyparcie” odnosiłoby się do obrony przed pochodzącymi z wewnątrz roszczeniami popędowymi, „Zaprzeczenie” zaś odnosiłoby się do obrony przed wymogami rzeczywistości zewnętrznej (Przyp. wyd.)]. FFE 306.

Mechanizm obronny, polegający na zaprzeczaniu przez słowa i czyny, podlega tym samym ograniczeniom, jakie opisywałam w poprzednim rozdziale, w związku z przejawami tegoż mechanizmu w obszarze fantazji. Może być wykorzystywany dopóty, dopóki nie zakłóca zdolności do badania rzeczywistości. Organizacja dojrzałego ego staje się ujednolicona przez syntezę, w związku z tym zaprzeczenie jako metoda obronna zostaje zarzucone. Pojawia się ponownie jedynie wtedy, gdy związek z rzeczywistością ulega zaburzeniu, a funkcja badania rzeczywistości ustaje. W urojeniach psychotycznych, na przykład,  kawałek drewna może reprezentować utracone lub upragnione przez pacjenta obiekty miłości, podobnie jak w przypadku dzieci wykorzystujących rozmaite przedmioty, by zapewnić im ochronę. FMO 70.

Mechanizm zaprzeczania przez słowa i czyny podlega jeszcze jednemu ograniczeniu, które nie ma zastosowania przy zaprzeczaniu w sferze fantazji. Dziecko w swych fantazjach jest panem samego siebie. dopóki nikomu o nich nie opowie, nikt nie będzie miał powodu, by interweniować. Z kolei odgrywanie fantazji poprzez słowa i czyny wymaga sceny, jaka jest świat zewnętrzny. Zatem wykorzystanie mechanizmu zaprzeczania jest uwarunkowane tym, na ile otoczenie weźmie udział w owym przedstawieniu oraz tym, na ile da się ono pogodzić z funkcją badania rzeczywistości. FMO 71.

Porównania społeczne to porównania siebie z innymi. Nie ulega wątpliwości, że podtrzymywanie samooceny jest podstawowym rządzącym nimi motywem – są one dokonywane w taki sposób, aby porównujący stosunkowo dobrze wypadł na tle innych, szczególnie w sytuacji zagrożenia samooceny. Wiele badań dowodzi, że temu właśnie służy wybór osób do porównań (gorszych od siebie, zwłaszcza w obliczu zagrożenia) oraz fabrykowanie nowych obiektów porównań, gdy takich gorszych osób nie ma pod ręką. Temu służy też wybór porównywanych treści lub zaprzeczanie ważności, z uwagi na które porównania wypadają niekorzystnie, a czasami po prostu unikanie porównań, gdyby miały się takie okazać. WPS 184.

 Pierwowzorem przywiązania jest stosunek małego dziecka do matki czy innej opiekującej się nim na stałe osoby. U małych dzieci obserwuje się bardzo charakterystyczną kolejność reakcji na rozłączenie z matką. W pierwszej fazie jest to protest wyrażający się płaczem, aktywnym jej poszukiwaniem i oporem przeciwko próbom niesienia ukojenia przez inne osoby. Potem pojawia się rozpacz znajdująca wyraz w biernej rezygnacji połączonej z głuchym, dojmującym smutkiem. Wreszcie następuje faza negacji przywiązania wyrażająca się paradoksalnym ignorowaniem matki i jej unikaniem, kiedy już się na powrót pojawi. Duża stałość tego ciągu reakcji u różnych dzieci, a także fakt, że przynajmniej dwie pierwsze jego fazy obserwowane są także u dzieci małp, skłoniła badaczy do twierdzenia, że przywiązanie emocjonalne stanowi wrodzony system reakcji. Ten behawioralny system przywiązania przekłada się na dążenie do fizycznej bliskości z opiekunem oraz do poszukiwania jego ochrony i opieki i jest systemem reakcji wzbudzanych u dziecka przez zagrożenie separacją (oddzieleniem od opiekuna), a także wszelkie inne zagrożenia. Funkcją systemu przywiązania pozostaje więc ochrona dziecka przed separacją i innymi niebezpieczeństwami groźnymi dla jego przetrwania. WPS 332.

Wyobraźmy sobie osobę, której elementy poznawcze są zarówno bardzo dla nie ważne, jak i bardzo oporne na zmianę. Może być to system przekonań, który przenika znaczną część jej życia i który jest tak bardzo zgodny z wieloma innymi aktami poznawczymi, że zmiana tego systemu przekonań wprowadziłaby olbrzymi dysonans. Może to być również zbiór elementów poznawczych odpowiadający pewnemu bardzo ważnemu działaniu, w które osoba jest tak bardzo zaangażowana, że jego zmiana prawie nie wchodzi w rachubę. Wyobraźmy sobie dalej, że jakieś zdarzenie wpływa na jej procesy poznawcze i stwarza poważny dysonans z już istniejącymi elementami poznawczymi. Jeżeli w takich okolicznościach nie powiedzie się próba zredukowania dysonansu, polegająca na uzyskaniu nowych elementów poznawczych zgodnych z oryginalnym poznaniem, to możemy oczekiwać zaprzeczenia wiarygodności tego wydarzenia, które wywołało dysonans. FTD  156.

W jakich warunkach próby zredukowania dysonansu będą koncentrowały się raczej na negacji rzeczywistości niż odrzuceniu przekonania? Jak zostało powiedziane w rozdziale ósmym, taka sytuacja może mieć miejsce, kiedy trudno jest zmienić przekonanie i jednocześnie istnieje wystarczająco duża grupa ludzi z identycznym dysonansem poznawczym, co sprawia, że łatwo jest uzyskać społeczne poparcie. FTD 186-187.

Skoro brak bliskości emocjonalnej w relacjach z niedojrzałymi emocjonalnie rodzicami jest niezwykle bolesny, dlaczego tak wiele osób nawiązuje równie frustrujące relacje z innymi ludźmi w dorosłym życiu? Najbardziej prymitywne części naszego mózgu każą nam uznawać za bezpieczne to, co znajome. Skłaniamy się do powtarzania sytuacji, których już doświadczyliśmy, wiemy bowiem, jak sobie z nimi radzić. Kiedy jesteśmy dziećmi, nie uświadamiamy sobie ograniczeń naszych matek czy ojców, gdyż perspektywa uznania własnych rodziców za niedojrzałych bądź pełnych wad jest przerażająca. Niestety, zaprzeczanie bolesnej prawdzie na temat naszych rodziców sprawia, że nie potrafimy rozpoznać, gdy inni ludzie krzywdzą nas w podobny sposób w nawiązywanych przez nas relacjach. Mechanizm zaprzeczenia sprawia, że odgrywamy wciąż na nowo ten sam scenariusz, nigdy nie zauważamy bowiem, gdy zaczyna się on powtarzać kolejny raz. GDD 24-25.

W obliczu fatalnych wiadomości i zdarzeń pozostających poza kontrolą skutecznym sposobem radzenia sobie z szokiem stresu pozostaje ścieżka dostępu wiodąca przez pięć tarasów, z których rozpościerają się diametralnie różne widoki. Pierwszy obejmuje zaprzeczanie i izolację, co bywa skuteczną ucieczką przed grozą i nieuchronnością złego scenariusza. Kolejne dwa etapy obejmują gniew oraz targowanie się i prowadzą zwykle do fazy depresji. Dopiero na ostatnim odcinku, do którego nie wszyscy docierają przychodzi pogodzenie się z losem. Kiedy kaliber problemów, z którymi przyszło nam się mierzyć, jest mniejszy, warto wypracować metodę ostrożnej i racjonalnej nadziei niewykluczającej jednak biegu pogorszenia się spraw. Nic nie rani bowiem bardziej niż dana i niespodziewana odebrana porcja nadziei. SPW 226-227.

Bibliografia: wykaz skrótów



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.