Nerwica (neurosis)

Nerwica (neurosis) – nieprecyzyjny termin określający stosunkowo łagodne zaburzenie psychiczne z uciążliwymi objawami i bez utraty wglądu albo testowania rzeczywistości, a także bez wyraźnej etiologii organicznej. Do nerwicy zalicza się: nerwica lękowa (zob. uogólnione zaburzenie lękowe), nerwica depersonalizacyjna (zob. zaburzenie depersonalizacyjne), nerwica depresyjna (zob. dystymia), nerwica histeryczna, konwersja i typy dysocjacyjne (zob. zaburzenie konwersyjne, zaburzenia dysocjacyjne, histrioniczne zaburzenie osobowości), nerwica natręctw (zob. zaburzenie obsesyjno kompulsywne) i nerwica fobiczna (zob. fobia). Termin autorstwa szkockiego lekarza Williama Cullena (1710-90), użyty przez niego w traktacie medycznym First Lines of the Pratice of Physic (1777). CS 434. 

Nerwica – przed wprowadzeniem systemu klasyfikacyjnego DSM-IV termin ten stosowano jako nazwę dla subiektywnego cierpienia lub zachowań uniemożliwiających realizację własnych celów, przy braku oznak anomalii mózgowych lub rażąco irracjonalnego myślenia. PKK IV 124.

Pierwotnie nerwicę lub zaburzenie neurotyczne pojmowano jako częsty wzorzec subiektywnego cierpienia lub nieskutecznych zachowań, uniemożliwiających realizację własnych celów, któremu nie towarzyszą jednak oznaki anomalii mózgowych czy rażącej irracjonalności myślenia. W skrócie, „neurotykiem” był ktoś, kto był nieszczęśliwy lub niezadowolony z życia, ale nie był uważany za groźnie chorego lub pozbawionego kontaktu z rzeczywistością. W DSM-IV termin „nerwica” został pominięty lub zastąpiony terminem „zaburzenie” (Carson i in., 2000; Holmes, 2001). Na przykład „nerwica obsesyjno-kompulsywna” jest więc obecnie po prostu zaburzeniem obsesyjno-kompulsywnym. PKK IV 124.

Należy tu oczywiście dodać, że ówczesna klasyfikacja zaburzeń psychicznych odbiega nieco od współczesnej, a najnowsza, obowiązująca obecnie na świecie nie zawiera w ogóle takiego terminu jak „nerwica”. GŚF 300.

Na ironię zakrawa fakt, że w języku współczesnej psychoanalizy termin „neurotyczny” jest zarezerwowany dla osób w takim stopniu zdrowych emocjonalnie, że uważa się je za rzadkich i niezwykle satysfakcjonujących klientów. W czasach Freuda określano w ten sposób osoby z objawami innymi niż organiczne, schizofreniczne, psychopatyczne, maniakalno-depresyjne – czyli ogromną grupę ludzi zmagających się z problemami emocjonalnymi, które nie były psychozą. Wielu pacjentów, u których Freud zdiagnozował nerwicę, obecnie uznalibyśmy za borderline czy nawet psychotycznych (wtedy uważano, że w histerii występują doświadczenia halucynacji zdecydowanie przekraczające granice rzeczywistości). Im więcej wiemy na temat głębokości pewnych problemów psychicznych oraz uporczywego uwikłania w strukturę charakteru, tym chętniej rezerwujemy dziś termin „neurotyczny” na określenie bardzo wysokiego poziomu funkcjonowania pomimo problemów emocjonalnych. MDP 82-83.

Jednostki, których osobowość wielu współczesnych analityków określiłoby jako zorganizowaną na poziomie neurotycznym, korzystają przede wszystkim z dojrzałych (wtórnych) mechanizmów obronnych. Owszem, używają również mechanizmów prymitywnych, jednak te nie rzucają się w oczy w ogólnym funkcjonowaniu i dochodzą do głosu głównie w chwilach nadzwyczajnego stresu. Obecność prymitywnych mechanizmów obronnych nie wyklucza diagnozy neurotycznego poziomu organizacji struktury charakteru – wyklucza ja brak dojrzałych obron. W literaturze psychoanalitycznej tradycyjnie twierdzono, że zdrowsze osoby używają wyparcia jako podstawowego mechanizmu obronnego, przedkładające je nad prymitywniejsze metody rozwiązywania konfliktu, takie jak zaprzeczanie, rozszczepienie, identyfikacja projekcyjna i inne, bardziej archaiczne obrony. MDP 83.

Osoby o neurotycznym poziomie struktury osobowości na ogół zachowują stały kontakt z tym, co reszta świata nazywa rzeczywistością. Obce są im halucynacje i urojenia skrzywiające doświadczenie (chyba że wywołane czynnikami chemicznymi lub organicznymi bądź powracającymi nagle obrazami traumatycznego przeżycia). Zwykle zaskakują terapeutę stosunkowo małą potrzebą opacznego rozumienia rzeczy w celu ich zasymilowania. Można powiedzieć, że klient i klinicysta subiektywnie żyją mniej więcej w tym samym świecie. MDP 84.

Freudowskie założenie, że terapia ma służyć usunięciu przeszkód na drodze do miłości i pracy, jak najbardziej odnosi się do tej grupy [neurotycznych] pacjentów. Niektóre osoby o neurotycznym poziomie osobowości pragną również pracować nad umiejętnością zabawy i pozostawania w samotności. MDP 85.

Do celów terapii należy usunięcie nieświadomych przeszkód stojących na drodze do uzyskania pełnej gratyfikacji w dziedzinie miłości, pracy i zabawy. Freud utożsamiał psychoanalityczne „wyzdrowienie” z wolnością, a jednocześnie zgodnie z tradycją platońską wierzył, że ostatecznie to prawda czyni człowieka wolnym. Osoby o neurotycznym poziomie rozwoju osobowości są w stanie poszukiwać trudnych prawd o Ja, ponieważ ich samoocena jest wystarczająco odporna, by znieść nawet nieprzyjemne odkrycia. Theodor Reik (1948) mawiał, że do prowadzenia analizy bądź poddania się jej potrzeba przede wszystkim odwagi moralnej. MDP 101.

Do dziewięciu metod dobrze znanych w praktyce klinicznej i wyczerpująco opisanych w pracach teoretycznych (mam na myśli regresję, wyparcie, reakcję upozorowaną, izolację, anulowanie, projekcję, introjekcję, zwrócenie popędu przeciwko sobie i odwrócenie) musimy dodać dziesiątą, należącą raczej do opisów zdrowia niż nerwicy, czyli sublimację (nazywaną przemieszczeniem celów popędowych). FMO 41.

W nerwicy obsesyjnej, podobnie jak w histerii, nienawiść do matki oraz zawiść o penisa zostają wyparte. Następnie ego chroni się przed ich powrotem, stosując reakcję upozorowaną. Dziecko, które wcześniej było agresywne wobec swej matki, obecnie wykazuje wyjątkową czułość i martwi się o jej bezpieczeństwo. Zawiść i zazdrość zostają przekształcone w bezinteresowność i dbałość o innych. Ustalając obsesyjne ceremoniały i podejmując rozmaite działania zapobiegawcze, dziecko chroni ukochane osoby przed wybuchem swych agresywnych impulsów, a dzięki niezwykle surowym zasadom moralnym kontroluje przejawy impulsów o charakterze seksualnym. FMO 43.

Na tę dominację fantazji i złudzeń mających swe źródło w niespełnionych pragnieniach wskazaliśmy jako na czynnik określający psychologię nerwic. Stwierdziliśmy, że dla neurotyków ważność ma nie zwykła obiektywna rzeczywistość, lecz rzeczywistość psychiczna. Objaw histeryczny zamiast opierać się na powtórzeniu rzeczywistego przeżycia wyrasta z fantazji, przyczyną poczucia winy właściwego nerwicy natręctw jest zły zamiar, który nigdy nie został zrealizowany. Ba, podobnie jak we śnie i hipnozie, tak i w psychicznej aktywności masy próba rzeczywistości ustępuje przed siłą uczuciowo zabarwionych pragnień. FPS 179-180.

W przypadku powstawania objawów nerwicowych identyfikację wyjaśniamy w kontekście bardzo złożonym. Mała dziewczynka, którą teraz weźmiemy dla przykładu, zaczyna ujawniać ten sam objaw choroby, co jej matka – np. taki sam bolesny kaszel. Dojść do tego może w różny sposób. identyfikacja może więc być taka sama jak ta, która wywodzi się z kompleksu Edypa, i oznacza wtedy wrogą chęć zastąpienia matki, a wówczas objaw daje wyraz miłości do ojca jako obiektu: urzeczywistnia on chęć zastąpienia matki pod wpływem poczucia winy: Chciałaś być matką, a więc jesteś nią przynajmniej w cierpieniu. Tak przedstawia się pełny mechanizm tworzenia objawów histerycznych. FPS 198.

Zdobyliśmy już ogólną wiedzę o aparacie psychicznym, o jego częściach, organach, instancjach, z których się składa, o siłach, które w nim działają, i o funkcjach, jakie spełniają jego części. Nerwice i psychozy są stanami, w których znajdują wyraz zaburzenia funkcji tego aparatu. Jako przedmiot naszych studiów obraliśmy nerwice, ponieważ – jak się zdaje – jedynie one wydaja się dostępne psychologicznym metodom naszych poczynań. Starając się oddziałać na nie, zbieramy obserwacje, które dają nam wyobrażenie o ich pochodzeniu i sposobie powstawania. Zanim przejdziemy do opisu, chcemy wspomnieć o jednym z naszych zasadniczych osiągnięć. W przeciwieństwie do chorób zakaźnych, nerwice nie mają określonych przyczyn. Daremnie szukalibyśmy związków, które je wywołują. Przejście od nerwic do tzw. normy jest płynne, z drugiej zaś strony prawie nie ma takiego – uznanego za normalny – stanu, w którym nie można by się doszukać pewnych cech nerwicowych. FZP 122.

Religia byłaby więc ogólnoludzką nerwicą natręctw i jak nerwica dziecka brałaby się z kompleksu Edypa, ze stosunku do ojca. Zgodnie z tym ujęciem należałoby założyć, że wraz z odwrotem od religii z fatalistyczną bezwzględnością musi następować jakiś proces wzrostu i że znajdujemy się właśnie w środku tej fazy rozwoju. FKC 187-188.

Dobrze też pasuje do tego fakt, że człowiek pobożny w wysokim stopniu jest chroniony przed niebezpieczeństwem zapadnięcia na pewne schorzenia neurotyczne; przejęcie na siebie powszechnej nerwicy uwalnia go od zadania wykształcenia nerwicy osobistej. FKC 188-189.

Kto umie przeniknąć w uwarunkowania schorzenia nerwicowego, ten wkrótce dojdzie do przekonania, że wzrost schorzeń nerwicowych, z jakim mamy do czynienia w naszym społeczeństwie, wynika ze wzrostu ograniczeń seksualnych. FKM 17.

Zajmijmy się na przykład przypadkiem kobiety, która nie darzy swego męża miłością, ponieważ okoliczności, w jakich zawarła związek małżeński, i doświadczenia, jakie przyszło jej poczynić w życiu małżeńskim, w żaden sposób nie sprzyjają rozbudzeniu w niej tego uczucia, która jednak jako żywo chciałaby go pokochać, ponieważ odpowiada to ideałowi małżeństwa, podług tego, jak została wychowana. A zatem kobieta ta będzie tłumiła w sobie wszystkie pobudki, które będą chciały dać wyraz prawdzie, które jednak będą się sprzeciwiały jej dążeniu do ideału, i będzie zadawała sobie niemało trudu, by odgrywać rolę kochającej, czułej i troskliwej małżonki. Schorzenie nerwicowe będzie skutkiem tego tłumienia samej siebie, nerwica zaś w ciągu krótkiego czasu zemści się na niekochanym małżonku, wywoła u niego dokładnie tyle samo niezadowolenia i troski, ile wynikałoby z wyznania prawdziwego stanu rzeczy. Przykład ten jest wręcz typowy dla dokonania nerwicy. FKM 23-24.

Wczesna trauma – odparcie – utajenie – erupcja schorzenia nerwicowego – częściowy powrót tego, co zostało wyparte: tak brzmiała formuła, w którą ujęliśmy proces rozwoju nerwicy. W tej chwili zapraszamy czytelnika, by zechciał zrobić krok w kierunku hipotezy powiadającej, że życie rodzaju ludzkiego przebiegało podobnie jak życie jednostki, a więc że również w życiu gatunku miały miejsce zdarzenia o treści seksualno-agresywnej – zdarzenia, które pozostawiły trwałe ślady, najczęściej jednak były odpierane i zapomniane, potem zaś, po długim okresie utajenia, zaczynały oddziaływać, tworząc zjawiska podobne pod względem rozwoju i tendencji do symptomów nerwicowych. Sądzimy, że możemy odgadnąć przebieg tych wydarzeń i pragniemy wykazać, że ich skutkami są, na podobieństwo symptomów nerwicowych, zjawiska religijne. FCM  451.

Utrwalenie życia psychicznego na traumach patogennych to jedna z najważniejszych, najdonioślejszych z praktycznego punktu widzenia cech charakterystycznych nerwicy. FOP 13.

W opublikowanej niedawno pracy stwierdziłem, że jedną z cech odróżniających nerwicę od psychozy jest fakt, iż w wypadku tej pierwszej „ja”, uzależnione od rzeczywistości, tłumi jakąś część „tego” (życia popędowego), w wypadku drugiej zaś to samo „ja”, zaciągając się na służbę „tego”, wycofuje się od jakiejś części rzeczywistości. A zatem w wypadku nerwicy miarodajna byłaby przewaga wpływu rzeczywistości, w wypadku zaś psychozy, chodziłoby o przewagę „tego”. FUR 285.

Nerwica nie neguje rzeczywistości, ona po prostu nie chce o niej wiedzieć; psychoza neguje i próbuje ją zastąpić. Mianem normalnego czy „zdrowego” określamy takie zachowanie, które jednoczy w sobie pewne cechy obu tych form reakcji, która w niewielkim stopniu neguje rzeczywistość, jak w wypadku nerwicy, ale potem – jak w wypadku psychozy – próbuje ją zmienić. Celowe, normalne zachowanie prowadzi rzecz jasna do podjęcia pracy nad światem zewnętrznym i – w przeciwieństwie do psychozy – nie zadowala się wprowadzeniem zmian wewnętrznych; nie jest ono autoplastyczne, lecz alloplastyczne. FUR 287.

Bibliografia: wykaz skrótów



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.